30.01.2012

Nierychliwa sprawiedliwość

Ryszard Niemiec: PRETEKSTY

Wiele ważnych batalii prowadzonych w polskim sporcie toczyło się w prokuraturze. W tych dniach np. dowlokła się do mety, głośna przed sześciu laty, tak zwana afera korupcyjna w Polskim Związku Narciarskim... W roli czarnego charakteru wystąpił krakowianin Paweł Włodarczyk, demokratycznie wybrany prezes związku. Człowiek, za którego kadencji nasze narciarstwo klasyczne weszło w fazę międzynarodowych sukcesów, związanych z osobą Adama Małysza, i zdobyło się na wdrożenie projektu szkoleniowego, z którego wyrósł talent Justyny Kowalczyk. Stał się obiektem zorganizowanej odgórnie nagonki. Patronował jej minister w rządzie Kazimierza "Yes, Yes, Yes", Marcinkiewicza, którego nazwiska w tym miejscu nie ma sensu popularyzować.

Zgodnie z obowiązującą podówczas doktryną polityczną, w PZN wykryto "układ" prezesa z reklamodawcami, a stąd był tylko krok do aktu oskarżenia. Tymczasem Włodarczyk wprost wychodził z siebie, aby znaleźć środki na coraz bardziej...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz