16.02.2012

Zimowa batalia "Białej Gwiazdy"

PIŁKARSKA LIGA EUROPY. Dziś w Krakowie zapowiada się wielki mecz. Przeszkodzić mogą potężne opady śniegu.

Wiślacy gotowi do walki w śniegu. Patryk Małecki i Łukasz Garguła (z lewej) wiedzą jak strzelać gole w pucharach. Fot. Michał Klag

Od mocnego uderzenia rozpoczynają tegoroczne rozgrywki piłkarze Wisły Kraków. Dziś zagrają u siebie przeciwko Standardowi Liege (początek o godz. 21.05) w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy. Wiślacy nie obawiają się rywali ani trudnych warunków pogodowych. Pracownicy klubu przez noc mieli walczyć o to, aby murawę boiska nie przygniotły zaspy śniegu.

- Moje stanowisko się nie zmienia. Przed każdym meczem myślę tylko o zwycięstwie - podkreśla trener Wisły Kazimierz Moskal. - Wiemy o tym, jak Standard lubi grać, ale bardziej zależy mi na tym, aby mój zespół grał to, co chcemy. Ważne, abyśmy utrzymywali się przy piłce. Do tego musimy być bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, nawet kiedy mamy piłkę, aby się ustrzec kontr rywali.

Wielką niewiadomą jest ustawienie Wisły. Podczas ostatniego sparingu z Sandecją Nowy Sącz zaskoczeniem było próbowanie w ataku Maora Meliksona. - Koncepcję gry mam w głowie. Dla kogoś może to będą niespodzianki. Dla mnie optymalne ustawienie. Większy ból głowy mam, jeżeli chodzi o wybór meczowej osiemnastki - przyznaje szkoleniowiec wiślaków. A co z Meliksonem? - Myślę, że będzie w osiemnastce - odpowiada z tajemniczym uśmiechem trener Moskal. - Maor jest ofensywnym piłkarzem i może grać na każdej pozycji, z której się atakuje - komentuje Dudu Biton, kolega z drużyny i rodak Meliksona.

Trener Moskal zaznacza, że - tak jak ma w zwyczaju - skład ogłosi zawodnikom dziś na przedmeczowej odprawie. Wczorajszy trening nie miał już wpływu na decyzje. Był bardziej możliwością zapoznania się z murawą, którą od rana pokrywał mocno padający śnieg. Pracownicy klubu robili wszystko, aby odgarnąć go z boiska, ale przy takiej aurze trudno utrzymać zieloną płytę. Jeżeli będzie padać, to ma być ona odśnieżana do meczu. Jest też możliwość przerywania spotkania, aby usunąć śnieg i wymalować linie.

- Mamy dużo osób pracujących w klubie. Jeżeli będzie trzeba, to staniemy do walki i murawa nie będzie problemem - zapewnia rzecznik Wisły Adrian Ochalik.

- Warunki atmosferyczne będą takie same dla obu drużyn. Mam taką nadzieję, że nie będzie tak jak w sparingu z Odense w Portugalii, gdzie w drugiej połowie wiatr, z którym musieliśmy się zmagać, był nie do pokonania - mówi trener Moskal. Nie liczy na to, że pogoda zaskoczy rywali: - Widzieliśmy mecze, które rozgrywał Standard też w kiepskich warunkach, chociażby niedawny z Lierse, gdzie boisko też nie było najlepsze.

Różnica pomiędzy Wisłą, a Standardem (obecnie na 4. miejscu w Jupiler Pro League) będzie taka, że belgijski klub w tym roku rozegrał już 6 ligowych spotkań, a w Polsce sezon jeszcze się nie zaczął. - Wiadomo, że jeżeli jest się w rytmie meczowym, to teoretycznie powinno być łatwiej. Wiemy jednak, że przychodzą różne momenty podczas sezonu, kiedy drużyna może grać słabiej, albo znajdować się w doskonałej dyspozycji - komentuje trener Moskal.

Wiślacy nie obawiają się siły rywali, bramkostrzelnego napastnika Mohameda Tchite czy bramkarza Sinana Bolata, który - jak pokazał ostatni mecz z Anderlechtem Bruksela - też popełnia błędy. - To dobry bramkarz. Nie udało mi się go pokonać kiedy grałem przeciwko Standardowi w lidze belgijskiej. Mam nadzieję, że zrobię to teraz - mówi najskuteczniejszy wśród wiślaków Biton. - Atmosfera jest podobna, jak przed spotkaniem z APOEL-em Nikozja. To tak samo wielkie mecze. Mam nadzieję, że tym razem wynik rywalizacji będzie lepszy dla nas (uśmiech).

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz