09.02.2012

Na Narodowym się nie da. Może o Superpuchar zagrają w Gdańsku.

PIŁKA NOŻNA. Spółka Ekstraklasa odwołała sobotni mecz Wisły z Legią. W zamian krakowianie zmierzą się z Sandecją.

Drugie zimowe zgrupowanie wiślaków dobiegło końca FOT. MICHAŁ KLAG

Koniec farsy związanej z organizacją meczu o Superpuchar. Wczoraj Ekstraklasa SA wycofała się z pomysłu forsowania spotkania w środku mroźnej zimy na niegotowym obiekcie.

Można tylko ubolewać, że uczyniła to tak późno, bo od kilku tygodni niewiele było przesłanek ku temu, iż to karkołomne przedsięwzięcie się powiedzie.

Grzegorz Lato, który kilka dni temu przekonywał, iż w przypadku odwołania meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa przeniesie spotkanie Polski z Portugalią na Stadion Miejski we Wrocławiu, wczoraj nie widział żadnego problemu w organizacji tego widowiska na Stadionie Narodowym. - Odwołanie meczu o Superpuchar to nie moja sprawa. Mogę natomiast zapewnić, że mecz z Portugalią na pewno się odbędzie na Stadionie Narodowym w Warszawie. Mam gwarancję od pani minister (Joanny Muchy - przyp.) i to mi wystarczy - powiedział PAP prezes PZPN.

Ironia w wypowiedzi Laty jest aż nadto wyczuwalna. Kilka dni temu Joanna Mucha zarzekała się, że pierwszy mecz na Stadionie Narodowym odbędzie się 11 lutego. Zaprosiła nawet wszystkich fanów sportu na wspólne bieganie wokół obiektu dzień później, by uczcić sukces organizacyjny Superpucharu.

Choć winę za fiasko organizacji spotkania ponosi w głównej mierze spółka Ekstraklasa, przy tej okazji z całą mocą ujawniła się słabość państwa. Przez ostatnie dni służby policyjne wynajdywały wszelkie możliwe argumenty, byle tylko uniknąć zagrożenia związanego z obecnością w stolicy armii kibiców dwóch najlepszych drużyn w Polsce. Można być spokojnym, iż przed meczem z Portugalią 29 lutego wszelkie problemy z łącznością na stadionie zostaną rozwiązane i nic nie będzie stało na przeszkodzie, by zabezpieczyć widowisko dla 55 tysięcy widzów. O czym zapewnia też minister Mucha we wczorajszym oświadczeniu: "Według mojej wiedzy przy tym systemie łączności zgoda na przeprowadzenie meczu Polska - Portugalia zostanie wydana przez policję; (...) najdalej do 15 maja br. Stadion Narodowy zostanie wyposażony w docelowy system łączności spełniający wszelkie kryteria dotyczące turnieju Euro 2012" .

Decyzję o odwołaniu spotkania podjął prezes Ekstraklasy Andrzej Rusko wczoraj przed godziną 16, tuż po spotkaniu w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim z udziałem przedstawicieli wojewody, Narodowego Centrum Sportu oraz policji, która donosiła, że poranne próby nawiązania łączności na Stadionie Narodowym z wykorzystaniem nowego sprzętu nie powiodły się. Jeszcze w trakcie trwania spotkania rzeczniczka prasowa wojewody Ivetta Biały przekonywała dziennikarzy, że w środę żadna decyzja w sprawie meczu nie zapadnie. Nieoficjalnie było jednak wiadomo, że oba kluby naciskały na jak najszybsze rozwiązanie i Rusko, nie mając gwarancji, że uda mu się zdobyć do dzisiaj zgody wszystkich służb na organizację spotkania, postanowił mecz odwołać.

Kiedy ogłaszał tę decyzję, piłkarze Wisły byli w drodze powrotnej do Krakowa ze zgrupowania w Portugalii. Podróż zajęła im cały dzień. Śniadanie mieli o godz. 7, później wyruszyli autokarem do Lizbony, skąd polecieli do Frankfurtu, gdzie przesiedli się na samolot do Krakowa. W tym czasie klub wydał oficjalny komunikat, w którym napisano m.in.: "Mecz aktualnego mistrza Polski ze zdobywcą Pucharu Polski miał uświetnić piłkarskie otwarcie Stadionu Narodowego. Wisła Kraków na prestiżowe spotkanie z warszawską Legią, mające być promocją polskiego futbolu, przygotowywała się od dawna i z przykrością przyjęła informację o jego odwołaniu."

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

czytelnik
2012-02-09 07:38:56

A może w berlinie ,kto tam bedzie dymał 800km z Krakowa na mecz

Odpowiedz »

Dodaj komentarz