13.02.2012
Marcin Gortat zaczyna być bardzo zmęczony krótkim sezonem
NBA. Koszykarze Phoenix Suns w ostatnich 10 meczach odnieśli sześć zwycięstw. W sobotę pokonali na wyjeździe Sacramento Kings 98-84, ale nadal zajmują dopiero 12. miejsce w Konferencji Zachodniej.
Wydaje się, że Marcin Gortat zaczyna odczuwać zmęczenie. Rozgrywki są prowadzone w iście sprinterskim tempie, a Polak praktycznie dopiero w tym sezonie odgrywa czołową rolę w swoim zespole. I w końcu musiało nadejść zmęczenie "materiału". Gortat grał 35.45 min i miał dość dobrą skuteczność. Trafił sześć z dziewięciu rzutów z gry oraz wykorzystał trzy z czterech rzutów osobistych. Zaliczył też cztery bloki. Jednak Polak nie potrafił poradzić sobie z centrem Kings, DeMarcusem Cousinsem, który zdobył 26 punktów i miał dziewięć zbiórek. Ale w zespole "Słońc" tym razem ciężar gry na siebie wzięli Jared Dudley - 20 pkt i 10 zbiórek oraz Channing Frye - 17 pkt. Zespół z Arizony wygrał, chociaż ich lider - Steve Nash - zdobył zaledwie cztery punkty, ale za to miał aż 15 asyst. Do tego znakomicie spisywał się w defensywie.
- W drużynie rywali znakomitą pracę wykonał Cousins, z którym nie mogliśmy sobie poradzić. Na nasze szczęście miał on słabe wsparcie u partnerów, a moja drużyna była bardziej wyrównana - stwierdził po meczu coach Suns, Alvin Gentry.
Dramatyczny mecz rozegrali mistrzowie NBA, Dallas Mavericks. Potrzebowali aż dwóch dogrywek, by pokonać we własnej hali nieobliczalnych Portland Trail Blazers 97-94.
Nadal trwa znakomita passa Chicago Bulls. Rozgromili w Charlotte miejscowych Bobcats 95-64 i chociaż prowadzący na Zachodzie Oklahoma City Thunder, także na wyjeździe, pokonali Utah Jazz 101-87, to drużyna z "Wietrznego Miasta" aktualnie prowadzi w lidze. W drużynie "Byków" najlepszy był syn słynnego przed laty tenisisty Yanicka Noaha, Joakim. Center Bulls zdobył 17 punktów i zaliczył 14 zbiórek. - Zagrał fantastycznie. Był doskonały nie tylko w defensywie, ale i popisał się kilkoma znakomitymi podaniami - stwierdził coach Bulls, Tom Thibodeau.
Po tym meczu zespół z Chicago prowadzi w lidze, mając 23 zwycięstwa i 6 porażek. Na Zachodzie Oklahoma Thunder ma bilans - 21 wygranych i 6 porażek.
WYNIKI
Philadelphia 76ers - Los Angeles Clippers 77-78, Washington Wizards - Miami Heat 89-106, Toronto Raptors - Boston Celtics 86-74, Charlotte Bobcats - Chicago Bulls 64-95, Detroit Pistons - New Jersey Nets 109-92, New Orleans Hornets - Portland Trail Blazers 86-94, Minnesota Timberwolves - Dallas Mavericks 97-104, New York Knicks - Los Angeles Lakers 92-85, Memphis Grizzlies - Indiana Pacers 98-92, Utah Jazz - Oklahoma City Thunder 87-101, Orlando Magic - Atlanta Hawks 87-89, Cleveland Cavaliers - Milwaukee Bucks 112-113, Charlotte - Los Angeles Clippers 86-111, Cleveland Cavaliers - Philadelphia 76ers 84-99, Dallas - Portland Trail Blazers 97-94, Indiana Pacers - Denver Nuggets 109-113, Milwaukee - Orlando Magic 94-99, Minnesota - New York Knicks 98-100, New Jersey Nets - San Antonio Spurs 89-103, Sacramento Kings - Phoenix Suns 84-98.
Paweł Guga
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
23.05.2012
Został ślad po naszych występach w Europie
- Muszynianka dostała tzw. dziką kartę na występy w Lidze Mistrzyń. Jest Pan zaskoczony? -
21.05.2012
NBA: Lakers odpadną?
Trwają półfinały w obu konferencjach. -
19.05.2012
Wisła Can-Pack ma pełną kadrę
-
11.05.2012
Wisła Can-Pack pozyskała Żurowską
-
08.05.2012
U wiślaczek
Facebook
GooglePlus
Wykop




Brak komentarzy
Dodaj komentarz