13.02.2012
Pech debiutantki
I LIGA KOBIET. Olimpia/Beskid liderem przed play-off
OLIMPIA/BESKID GÓR-STAL NOWY SĄCZ - AZS AWF WARSZAWA 40-20 (22-10)
Bramki: Płachta 7, Podrygała 7, Szczecina 6, Maślanka 5, Panasiuk 5, Gadzina 4, Kawa 2, Sikorska 1, Śliwa 1, Skorut 1, Moskal 1 - Godlewska 5, Jaszowska 3, Joszczuk 3, Korniluk 2, Masna 2, Ciężkowska 2, Wilczyńska 1, Pawłowska 1, Michałowska 1.
Nie było sensacji w Nowym Sączu. Prowadzące w tabeli gospodynie nie miały najmniejszych kłopotów z pokonaniem rywalek, przy czym rozmiary ich wygranej przerosły oczekiwania miejscowych kibiców. Zespoły dzieliła różnica klasy.
Już w 4 min sądeczanki prowadziły 3-0, by później, głównie dzięki skuteczności Kamili Szczeciny, powiększać przewagę. W 12 min było 8-3, w 15 min 12-3, a w 17 min nawet 17-4. Na przerwę drużyny schodziły przy 12-bramkowej przewadze podopiecznych trenerki Lucyny Zygmunt.
Tylko na początku drugiej połowy przyjezdne usilowały nawiązać w miarę wyrównaną walkę, po czym sytuacja szybko wróciła do normy. Gra niepotrzebnie się zaostrzyła, czego ofiarą padła debiutująca w ekipie sądeckiej Białorusinka Wiktoria Panasiuk, którą z podejrzeniem złamania łokcia odwieziono do szpitala.
- Wydarzenie to położyło się cieniem na całym spotkaniu - mówiła po meczu Lucyna Zygmunt. - W sumie jednak zadowolona jestem z postawy dziewcząt, szczególnie tych z wyjściowej siódemki, a także wracającej po półrocznej przerwie Joasi Gadziny. W tym tygodniu zagramy trzy sparingi z wicemistrzem Białorusi Grodniczanką Grodno, co pozwoli nabrać moim zawodniczkom pewności siebie przed zbliżającymi się meczami fazy play-off. Chcemy zakończyć ją na pierwszym miejscu. Najgroźniejszymi rywalkami będą oczywiście olkuszanki, ale mam nadzieję, że potrafimy znaleźć na nie sposób.
(dw)
SPR PRUSZKÓW - SPR OLKUSZ 22-27 (11-11)
Bramki: Kmin 6, Karniłowicz 3, Leśniak 3, Wnuk 3, Młynarska 3, Mędlińska 2, J. Mudrowska 1, O. Mudrowska 1 - Przytuła 7, Giera 5, Leszczyńska 5, Pastwa 4, Karwacka 4, Wcześniak 1, Sudrawska 1.
Olkuszanki zakończyły pierwszą fazę rozgrywek, w której zgodnie z oczekiwaniami zajęły drugie miejsce. Mecz w Pruszkowie o niczym już nie decydował, chodziło o to, by przyjezdne nie straciły dystansu do lidera tabeli.
Spotkanie zaczęło się fatalnie dla przyjezdnych, gdyż osłabiony już zespół SPR doznał kolejnej straty. - Wystąpiliśmy bez jednej kołowej - Agaty Basiak - mówi szkoleniowiec SPR Olkusz Dariusz Olszewski. - Miała ona ważny egzamin na uczelni i nie chcieliśmy jej przeszkadzać. A ponieważ nie dało się przełożyć tego meczu, musieliśmy jechać bez niej. W 4 minucie spotkał nas kolejny cios. Uderzona w głowę została Natalia Tarnowska, a ponieważ uraz był poważny, polała się nawet krew, musiała zakończyć grę. Zostaliśmy więc bez kołowej.
To wydarzenie miało spory wpływ na postawę przyjezdnych, które od tej pory grały bardzo asekuracyjnie. Wygrywały wprawdzie jedną bądź dwoma bramkami, ale nie mogły oderwać się na większy dystans. Pruszkowianki zaś mozolnie odrabiały straty, wykorzystując też fakt, że przez długi czas grały w liczebnej przewadze, bo rywalki często siadały na ławkę kar. Jeszcze przed przerwą doprowadziły do remisu.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Mamy się czym pochwalić na Euro
Światowej sławy fotografik Adam Bujak wie, że fotografowanie jest sztuką, ale fotografowanie sportu jest sztuką stokroć trudniejszą. -
25.05.2012
Roy Jones Jr. będzie promować "Szpilę"
BOKS. Artur Szpilka nie pojedzie na razie do Władimira Kliczki. 23-latek, który miał wielkiemu mistrzowi pomóc w przygotowaniach do lipcowej walki z Tonym Thompsonem, w tym czasie będzie walczyć o swój pierwszy duży tytuł. -
25.05.2012
"Harnaś" uroczyście otworzy swoją szkółkę
-
25.05.2012
Kalendarzyk sportowy
-
25.05.2012
Sprintem
Facebook
GooglePlus
Wykop




Brak komentarzy
Dodaj komentarz