07.02.2012

Amerykańskie święto z polskimi akcentami

Henry Hynoski z Giants zatrzymywany przez jednego z rywali Fot. PAP/ EPA/STEVEN C. MITCHELL

FUTBOL AMERYKAŃSKI. New York Giants pokonali 21-17 (9-0, 0-10, 6-7, 6-0) New England Patriots w niedzielnym finale ligi NFL. W 46. SuperBowl wystąpili gracze o polskich korzeniach: w ekipie zwycięzców Henry Hynoski, a u przegranych Rob Gronkowski i Stephen Gostkowski.

Jedynym rodowitym Polakiem w NFL jest Sebastian Janikowski, ale jego Oakland Raiders odpadli wcześniej. W tej sytuacji kibice nad Wisłą musieli wybrać, za kogo trzymać kciuki w czasie meczu w Indianapolis. Pewnie więcej fanów miał Hynoski, bowiem, w odróżnieniu od pozostałej dwójki, otwarcie przyznaje się do polskich korzeni. Choć, jak przyznaje, w naszym języku mówi tylko "na zdrowie".

Jego rodzina pochodzi z północnej Polski (m.in. z Gdańska i Suwałk). Dziadek nazywał się Chojnowski, ale zmienił nazwisko na łatwiejsze do wymówienia dla Amerykanów. Zawodnik o pseudonimach "Polski Młot" i "Polski Pług" występuje na pozycji fullback, ma zadania obronne, głównie chronić rozgrywającego i torować drogę swoim graczom. Jego sukces to przykład spełnienia się amerykańskiego snu. Podczas przedsezonowych testów doznał kontuzji, która wykluczyła go z draftu (naboru). Dopiero później 23-latka pozyskali "Giganci". Hynoski miał swój udział w awansie do finału, a w nim także był wyróżniającym się graczem. W przeciwnej drużynie kopacz Gostkowski zdobył 5 punktów.

Finał dostarczył spodziewanych emocji. Podobnie jak 4 lata temu, gdy także spotkały się te zespoły, górą byli Giants. Choć to "Patrioci" długo byli bliżej triumfu, w III kwarcie prowadzili 17-9. Wygraną stracili na minutę przed końcem spotkania, po przyłożeniu Ahmada Bradshawa. A w ostatniej akcji, po drugiej stronie boiska, w zamieszaniu nikt nie złapał piłki w polu punktowym nowojorczyków. MVP wybrany został rozgrywający Eli Manning z Giants.

SuperBowl to wielkie amerykańskie święto sportowo-rozrywkowe (teraz był m.in. koncert Madonny) W ubiegłym roku oglądalność wyniosła 47,9 proc., co dało rekordową widownię w historii tamtejszej telewizji - 111 mln (dla porównania finał piłkarskich MŚ w RPA obejrzało 24,3 mln). W tym roku liczono na poprawienie tego osiągnięcia, ale wynik był o 0,1 proc. gorszy. Był za to inny rekord - cena 30-sekundowego spotu reklamowego w przerwie wyniosła 3,5 mln dolarów, czyli o 0,5 mln dolarów więcej.

(ART)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz