27.01.2012
Kabaretowy występ Serbów
ME PIŁKARZY RĘCZNYCH. Gospodarz ma za duży wpływ na przebieg turnieju - uważa prezes ZPRP Andrzej Kraśnicki
Polscy piłkarze ręczni zajęli dziewiąte miejsce w mistrzostwach Europy rozgrywanych w Serbii. Po środowej wygranej z Niemcami 33-32 mieli szansę na drugą lokatę w grupie I, ale "planowe" zwycięstwo Danii ze Szwecją 31-24 i niespodziewana porażka Serbii z Macedonią 22-19 sprawiły, że spadli na piąte miejsce.
Ten ostatni mecz niektórzy siedzący na trybunach Serbowie kwitowali krótkim określeniem: "kabaret". Inni miejscowi kibice podchodzili do Polaków i przyznawali, że "jest im strasznie wstyd". Gospodarze grali bowiem na pół gwizdka, wolno, często pudłując. Jeden z ich asów, rozgrywający Momir Ilić krótko przebywał na parkiecie, a bramkarz Darko Stanić w ogóle nie wyszedł na boisko. W pierwszej połowie meczu supersnajper Macedonii Kirył Lazarov urzadził sobie ostry trening strzelecki - zdobył aż 9 goli z 11 uzyskanych przez jego drużynę. Odwrotny rezultat bądź remis dałby biało-czerwonym trzecie, a nie piąte miejsce w grupie.
Derby Skandynawii odbyły się wieczorem, gdy znane były wyniki wcześniejszych spotkań. Organizatorzy ME ustawili terminarz gier "pod siebie". Nic więc dziwnego, że prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzej Kraśnicki uważa, iż gospodarz turnieju ma zbyt duży wpływ na jego przebieg.
- Ma zbyt duże możliwości w układaniu harmonogramu spotkań. Może to jest odczucie niesprawiedliwe, ale po wielu rozmowach mam przekonanie, że należałoby tę sytuację zmienić. Lepiej byłoby, żeby wszystkie mecze odbywały się w tych samych godzinach, nie było możliwości kalkulacji i "ustawiania" niektórych sytuacji. Czy tak było, nie mogę powiedzieć, bo trzeba być w takich sprawach bardzo ostrożnym, ale mam takie wątpliwości - zaznaczył szef ZPRP.
Polska stara się o organizację ME mężczyzn w 2016 roku. Jej konkurentami - po wycofaniu się Szwecji - są tylko Norwegia i Chorwacja. Decyzja o wyborze gospodarza będzie ogłoszona 23 czerwca na Kongresie Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej . Prezes Kraśnicki jest optymistą: - Norwegia sportowo wypadła gorzej na tych mistrzostwach niż my, więc to jest również argument za nami. Chorwacja niedawno organizowała imprezę najwyższej rangi, więc szanse nasze są duże.
Polska ma jeszcze szansę na grę w turnieju kwalifikacyjnym o awans do IO w Londynie - pod warunkiem, że mistrzem Europy nie będzie Serbia.
Prezes Kraśnicki ma mieszane uczucia w ocenie występu biało-czerwonych: - Z jednej strony podziwiam zespół za waleczność, za emocje, które nam dostarczył, a z drugiej strony dziewiąte miejsce to wynik, który nas nie satysfakcjonuje. Jedna, dwie, cztery bramki lepiej, a mogło być zupełnie inaczej. Wygraliśmy trzy mecze, przegraliśmy dwa, jeden zremisowaliśmy. Wydawałoby się, że wynik jest pozytywny, ale końcowy rezultat nie skłania nas do wielkiej radości. Faktem też jest, że plaga kontuzji, która nas dopadła, nie sprzyjała nam (cytaty za PAP).
Nasza ekipa przyleci z Belgradu do kraju dziś. Na Okęciu ma się pojawić o godz. 15.20.
Terminarz gier
Dziś: mecz o piąte miejsce: Macedonia - Słowenia (15.15); półfinały: Dania - Hiszpania (17.45) i Serbia - Chorwacja (20.15).
W niedzielę: mecz o trzecie miejsce (14.30), mecz o pierwsze miejsce (17.00).
(FIL)
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Mamy się czym pochwalić na Euro
Światowej sławy fotografik Adam Bujak wie, że fotografowanie jest sztuką, ale fotografowanie sportu jest sztuką stokroć trudniejszą. -
25.05.2012
Roy Jones Jr. będzie promować "Szpilę"
BOKS. Artur Szpilka nie pojedzie na razie do Władimira Kliczki. 23-latek, który miał wielkiemu mistrzowi pomóc w przygotowaniach do lipcowej walki z Tonym Thompsonem, w tym czasie będzie walczyć o swój pierwszy duży tytuł. -
25.05.2012
"Harnaś" uroczyście otworzy swoją szkółkę
-
25.05.2012
Kalendarzyk sportowy
-
25.05.2012
Sprintem
Facebook
GooglePlus
Wykop




Brak komentarzy
Dodaj komentarz