21.01.2012

Cuche 14 lat później

NARCIARSTWO. Didier Cuche nie mógł wybrać lepszego miejsca na ogłoszenie decyzji o zakończeniu kariery. Wszak to w Kitzbuehel, dokąd w ten weekend zjechała karawana alpejczyków, rozpoczęła się jego wielka przygoda w Pucharze Świata.

Dokładnie 14 lat temu Szwajcar stanął na Kogucim Grzebieniu, by pomknąć po Streifie z prędkością, jakiej nikomu innemu tego dnia nie udało się osiągnąć. W wieku 23 lat po raz pierwszy nie tylko stanął na podium, ale i wygrał pucharowe zawody. Co więcej, na drugi dzień w zjeździe na tej samej trasie był drugi. Później w Kitzbuehel wygrał jeszcze czterokrotnie. Raz w supergigancie, konkurencji, w której owego 1998 roku zdobył srebrny medal igrzysk w Nagano oraz złoto MŚ w 2009 r.

Zanim jednak Cuche definitywnie odłoży narty do kąta, kilkakrotnie jeszcze je przypnie, by do zakończenia tego sezonu bronić małej kryształowej kuli. Wczoraj to się nie udało, bo w nocy deszcz zniszczył trasę i supergigant został przełożony na dzisiaj. Kibice czekają z niepokojem na dobre prognozy także dla planowanego na weekend zjazdu i slalomu do kombinacji.

(KRZYK)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz