18.02.2012

Drugi najszczęśliwszy dzień w życiu Justyny

Fot. PAP/Grzegorz Momot

BIEGI NARCIARSKIE. Justyna Kowalczyk nie była załamana po nieudanym sprincie w Pucharze Świata w Szklarskiej Porębie. Wręcz przeciwnie - uśmiechała się, pozdrawiała licznych polskich kibiców.

- Chciałabym przeprosić naszych fanów, że nie udało mi się awansować do półfinału. Ale to nie była trasa dla mnie. Miałam plan, by mocno pobiec od startu. Miałam wrażenie, że mój bieg był szybki. Jednak praktycznie jak tylko...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz