13.02.2012

Kowalczyk musiała oddać Bjoergen żółtą koszulkę liderki

BIEGI NARCIARSKIE. Polka druga, za swą wielką rywalką, na 15 km stylem klasycznym w Pucharze Świata w Nowym Mieście

Radości Justyny Kowalczyk nie zakłóciło nawet niepowodzenie w Nowym Mieście Fot. PAP/EPA Filip Singer

Znowu mamy zmianę na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata kobiet. Justyna Kowalczyk, choć zajęła drugie miejsce i wygrała dwie premie w biegu na 15 km "klasykiem" w Nowym Mieście, oddała koszulkę liderki zwyciężczyni tego biegu - Norweżce Marit Bjoergen.

Przed startem trener Aleksander Wierietielny liczył na pomoc Norweżki Therese Johaug. - Ona zapewne ruszy szybko do ataku, będzie starała się rozerwać stawkę. Justyna powinna biec za nią, a za ich plecami będzie "wiozła się" Bjoergen - mówił nasz trener.

Szybko okazało się, że Johaug w tym biegu nie pomoże Polce. Prowadziła tylko na początku, potem biegła najczęściej na trzeciej pozycji. Trafnie przewidział Wierie-tielny, że Bjoergen nie będzie się kwapić do dyktowania tempa. Na czele była więc najczęściej nasza biegaczka. Na zjazdach widać było jednak, że Bjoergen ma lepiej posmarowane narty, odjeżdża Polce.

- Już na pierwszym okrążeniu zorientowałam się, że Marit jest ode mnie szybsza na zjazdach. Zdecydowałam, że muszę mocno pracować na podbiegach, by starać się zgubić rywalkę. Ale ona była w sobotę mocna. Nie udało się. Nie spodziewam się, abym szybko odzyskała żółtą koszulkę, bo następny bieg to będzie sprint "łyżwą", a to nie jest moja najmocniejsza strona. Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze trochę biegów stylem klasycznym i w nich nastawiam się na twardą walkę - mówiła po biegu Kowalczyk.

Na 5,9 i 10,9 km były wyznaczone premie punktowe. Za pierwsze miejsce można było zarobić 15 punktów, za drugie 12, itd. Obie premie wygrała Kowalczyk, w obu przypadkach Bjoergen była druga. Zysk polskiej biegaczki wyniósł więc sześć punktów. Po drugiej premii tempa Kowalczyk nie wytrzymała Johaug, została 100 metrów z tyłu. Polka stale prowadziła, Bjoergen "wiozła się" za jej plecami. - Marit zaparkowała sobie za Kowalczyk w czasie biegu - skomentowała norweska gazeta "Verdens Gang".

Dopiero na zjeździe na stadion zaatakowała Bjoergen, uzyskała 10, potem 20 metrów przewagi i bieg był rozstrzygnięty. Na mecie była szybsza od Polki o 4 sekundy. Dzięki 100 punktom za zwycięstwo Norweżka ma w tej chwili 12 "oczek" przewagi nad Kowalczyk. Do zakończenia rywalizacji pucharowej zostało 10 biegów indywidualnych.

To 51. pucharowa wygrana Norweżki, tylu sukcesów w tym sporcie nie ma nikt na świecie. Bjoergen komplementowała naszą biegaczkę: - Justyna jest bardzo mocna, szczególnie w "klasyku". Miałam świetnie przygotowane narty, one mnie niosły po zwycięstwo. Pod koniec biegu poczułam w sobie moc i zaatakowałam - mówił po biegu Bjoergen.

Ekspert narciarski profesor Szymon Krasicki z AWF w Krakowie mówi, że w sobotę Kowalczyk na więcej nie było stać. - Bjoergen znakomicie na zjazdach jechały narty. Widziała to Kowalczyk, próbowała parę razy na podbiegach szarpnąć, zgubić rywalkę. Gdyby zwolniła tempo, to Bjoergen, mając tak dobrze przygotowane narty, i tak ograłaby ją na finiszu. Do końca sezonu zapowiadają się nam olbrzymie emocje - twierdzi Krasicki.

W niedzielę rozegrano sztafety, bez udziału Polek. Kowalczyk zgodnie z zapowiedziami nie wystartowała. - Podjęliśmy taką decyzję, bo Justyna ma już w nogach wiele ciężkich startów w tym sezonie, a przed nami jeszcze dwa najważniejsze, w Szklarskiej Porębie - mówi Wierietielny.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz