09.02.2010
Każdy medal sprawi mi radość
ROZMOWA z Justyną Kowalczyk
Czy ze smarowaniem nart w Kanadzie mogą być problemy? Podobno z uwagi na bliskość oceanu konsystencja śniegu jest nieco inna?
- Serwismeni są ważni, ale tak naprawdę przede wszystkim trzeba mieć nogi, płuca i dobrze biegać. Choć jeśli narty nie będą dobrze posmarowane, to nikt dobrze nie pobiegnie. To się czasem zdarza.
W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że złoty medal to na pewno będzie, ale w 2014 na igrzyskach w Soczi.
- Mam taki plan, by podziękować tam trenerowi za wszystko.
Jako najlepsza biegaczka narciarska na świecie ma Pani do dyspozycji najwyższej jakości sprzęt?
- Ze sprzętem od kilku lat nie mam żadnych kłopotów. Mam sprzęt z najwyższej półki. Wywalczyłam to sobie przy podpisywaniu kontraktów. Mam też świetny zespół serwismenów, są w nim dwaj Estończycy, specjaliści smarowania nart do klasyka.
Wokół Pani tyle szumu medialnego, jak się Pani udaje zachować dystans?
- Biegi narciarskie to strasznie ciężka dyscyplina. Jeśli się codziennie wstaje o 5 rano, trzy razy dziennie jest się doprowadzonym praktycznie do skrajnego wyczerpania, to człowiek się uodparnia. Na moje ego bardzo działa widok kogoś, kto uczy się biegać na nartach. To jest piękny przekaz.
Rozmawiał: ANDRZEJ STANOWSKI
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
01.03.2010
Złoty finisz Justyny Kowalczyk
Justyna Kowalczyk dopięła swego! W sobotę w biegu na 30 kilometrów stylem klasycznym ze startu wspólnego sięgnęła po porywającym finiszu po złoty medal. Polscy kibice czekali na to aż 38 lat, poprzednio jedyne złoto zdobył skoczek... -
01.03.2010
Na podium się wzruszyła, ale nie uroniła łzy
JUSTYNA KOWALCZYK. Wieczorem na Medals Plaza w Whistler Justyna Kowalczyk odebrała z rąk Ireny Szewińskiej, członka MKOl, złoty medal olimpijski. Potem licznie zebrani kibice, w tym grupa polskich fanów, wysłuchali Mazurka Dąbrowskiego. -
01.03.2010
Gratulacje dla ekspertów
-
01.03.2010
Aż serce pękało
-
01.03.2010
Nieprzespana noc
Facebook
GooglePlus
Wykop






Brak komentarzy
Dodaj komentarz