03.02.2010
Podhale na zimowym szlaku donikąd
KONTROWERSJE. - Chcą nas wywłaszczyć. Kiedyś zabrali nam ziemię pod TPN. Teraz pod trasy, wyciągi i hotele - twierdzi Bożena Gąsienica-Byrcyn.
Podhalanie protestują przeciwko przygotowywanej w Ministerstwie Sportu ustawie "prawo szlaku". Gdyby weszła w życie, władze gmin zyskałyby możliwość wyznaczania - na gruntach prywatnych - terenów do uprawiania sportu i turystyki. Górale twierdzą, że ustawa będzie naruszała ich święte prawo własności.
Jednak przeciwko takiemu rozwiązywaniu problemów protestują nie tylko mieszkańcy Podhala, ale także innych rejonów Polski. Ustawa dotyczy bowiem całego kraju.
Federacja Obrony Podhala w powiecie tatrzańskim i nowotarskim rozlepiła setki plakatów. Wielu księży treść odezwy przeczytało po mszach świętych.
Prawo szlaku - to projekt zmian ustawodawczych, które mają doprowadzić do zwiększenia ilości terenów dostępnych do uprawiania sportu, turystyki i rekreacji. Autorzy ustawy uważają, że umożliwi ona bezkonfliktowe uprawianie sportów terenowych oraz turystyki.
Nowe prawo ma zostać ustanawiane na rzecz gminy. Uprawniałoby jej władze do wyznaczania szlaków turystyczno-sportowych na terenach niebędących gminną własnością, pod warunkiem umieszczania ich w planie zagospodarowania przestrzennego albo w specjalnej uchwale rady. Miałaby to być specjalna umowa między właścicielem a gminą. Gdyby jednak właściciel nie godził się na oddanie terenu, gmina mogłaby - jednostronnie - oświadczyć o ustanowieniu i wytyczeniu szlaku.
Zaproponowane rozwiązania oburzają mieszkańców Podhala. - Przychodzą do mnie ludzie z Suchego, gdzie ma powstać wyciąg i pytają, co to znaczy, że ich teren został przekwalifikowany - mówi Józefa Chromik, prezes Federacji Obrony Podhala. - A oznacza to tyle, że może na nim powstać i wyciąg, i karczma, i choć co, bo pod pojęciem usługi sportowe można zmieścić wiele.
Federacja Obrony Podhala w ciągu kilku dni rozdała tysiące ulotek. - Wiem, że przez dwa dni e-maile w sprawie "prawa szlaku" blokowały skrzynkę ministra sportu i turystyki Adama Giersza i premiera Donalda Tuska - mówi Wojciech Biernacki, rzecznik prasowy federacji. - Chcą nas wywłaszczyć - stwierdza Bożena Gąsienica-Byrcyn. - Kiedyś zabrali nam ziemię pod Tatrzański Park Narodowy. Teraz pod trasy, wyciągi i hotele. Musimy zaprotestować póki czas, by potem na Podhalu nie śpiewano "Góralu, czy ci nie żal". Bożena Gąsienica-Byrcyn, pytana o zamkniętą trasę narciarską na Gubałówce, odpowiada: - Trasę można otworzyć choćby od jutra, ale na warunkach jej właścicieli.
Na Podhalu nie brakuje spornych terenów, które mogliby stracić ich właściciele po ustanowieniu "prawa szlaku". - Jeżeli właściciel nie zgadza się, by na jego gruncie zostało ustanowione ograniczone prawo własności, to nie może o tym jednostronnie decydować gmina. Taki spór powinien rozstrzygać sąd - twierdzą członkowie federacji.
- Nie może być tak, że właściciel może dopiero w sądzie bronić się przed podjętą decyzją władz gminnych - mówią ludzie. W dodatku uprawnienie wobec cudzej własności gmina czerpałaby z własnej uchwały. Mieszkańcy Podhala obawiają się, że przepisy dające gminie, a zarazem za jej pośrednictwem także prywatnym przedsiębiorcom prawo do inwestycji sportowo-turystycznych mogą doprowadzić do faktycznych wywłaszczeń. - Mam za sobą dwanaście wygranych spraw sądowych, jednak dalsze bronienie się w momencie przegłosowania "prawa szlaku" nie ma szans - przyznaje Bożena Gąsienica-Byrcyn. Burmistrz Miasta Zakopane, Janusz Majcher, ostrożnie podchodzi do propozycji "prawa szlaku". - Ta ustawa nie służyłaby ani właścicielom, ani miastu. Nie można ludzi zmuszać do czegoś na siłę. Liczę na to, że nie trzeba będzie stosować tego prawa - mówi.
- 1
- 2

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (3)
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
03.09.2010
Z trudem powstają kolejne plany zagospodarowania
W rejonie ulicy Jagiellońskiej znajduje się niewielki teren, którego właściciel wnioskował o przekwalifikowanie go i zgodę na wylesienie. Chce tam wybudować hotel. Zgodę taką otrzymał z Urzędu Marszałkowskiego. Tymczasem radni z komisji... -
03.09.2010
Szkoła wita, rodzice czekają
Za dwa lata nie będzie już jednak wyboru, a już za rok - o czym wie niewiele osób - dla pięciolatków obowiązkowa będzie "zerówka". -
03.09.2010
Po raz dziewiąty wybieramy Nauczyciela Roku w Małopolsce
-
03.09.2010
Lepiej poznać własne miasto
-
03.09.2010
Inwestor dogaduje się z właścicielami działek
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop




















oszołom
2010-02-07 17:15:37
kombinatorzy, cwaniacy i złodzieje, którzy w PRLu zabierali ziemię na cele "niby społeczne" , mają się dobrze w tym nowym, europejskim sojuzie. Wara wam, od naszej ziemi!!!
Odpowiedz »
turysta
2010-02-03 11:56:24
Federacja narobila tyle dziadostwa wstrzymala budowe zakopianki teraz trasy narciarskie stworzyc rezerwat dla oszolomow i zamknac.Zakopianczyk.
Odpowiedz »
Adam
2010-02-03 08:32:59
to może w ośrodkach gminnych czy miasta zrobic mieszkania komunalne bardzo potrzebne społeczeństwu,skoro mogą byc takie pomysły naruszania terenów prywatnych to czemu nie.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz