22.11.2011

Bakterie skaziły wodę

WIELICZKA. W instalacjach wodociągowych Szkoły Podstawowej nr 4 oraz cukierni na os. Krzyszkowice wykryto bardzo dużą liczbę bakterii coli. Mieszkańcy uważają, że powinni być poinformowani o zagrożeniu.

Ujęcia wody w obu obiektach zostały zamknięte. Przy Szkole Podstawowej nr 4 pojawiały się wczoraj beczkowozy z wodą do celów sanitarnych. Natomiast krzyszkowicka cukiernia, gdzie sanepid najwcześniej stwierdził skażenie wody w wewnętrznej instalacji budynku (próbki do badań pobrano w środę, a ich wyniki były znane w piątek po południu) pracuje od tego czasu z wykorzystaniem wody kupowanej w butelkach. W obu miejscach ujawniono poważne skażenie bakterią coli z grupy kałowej - 80 bakterii na 100 mililitrów wody.

- Woda, z której korzysta szkoła podstawowa została ponownie przesłana do badań. Ich wstępne wyniki będą znane we wtorek (dzisiaj - red.) po południu. Jeśli wszystko będzie w porządku, woda znów popłynie ze szkolnych kranów. Jeśli będzie najmniejsza wątpliwość, czy woda jest dobra, trzeba będzie czekać, co pokażą kolejne analizy - informuje Elżbieta Beata Suchanik, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wieliczce.

Dodaje, że w piątek zlecono wykonanie także badań wody, która dociera ze zbiorczego wodociągu do mieszkańców. - Wyniki dostaliśmy w niedzielę wieczorem. Woda w sieci zbiorczej jest czysta - zapewnia szefowa wielickiego sanepidu.

Jednak niektórzy z mieszkańców os. Krzyszkowice przypuszczają, że przez kilka ostatnich dni korzystali ze skarżonej wody. Są oburzeni, że nikt nie poinformował ich o tym, że może ona zawierać szkodliwie dla zdrowia bakterie. - Przez cały weekend żona poważnie chorowała na żołądek, ja także cierpiałem na podobne zdrowotne komplikacje; doszukiwaliśmy się, co może być tego przyczyną. Dziś rano dowiedzieliśmy się pocztą pantoflową, że do skażenia doszło przed weekendem, a sanepid dzwoni po przedszkolach i szkołach informując o sytuacji i prosząc, żeby pilnować dzieci, aby nie piły wody. Dlaczego przez weekend nikt nie poinformował mieszkańców o zagrożeniu? Próbowałem dziś rano (wczoraj - red.) dowiedzieć się czegoś w sanepidzie w Wieliczce. Po kilku telefonach i poszukiwaniu tam przez pracowników osób mogących odpowiedzieć na moje pytania, uzyskałem tylko informację, że z wodą "coś się dzieje"... - opowiada Arkadiusz Szczurowski, mieszkaniec os. Krzyszkowice, który zadzwonił w tej sprawie do naszej redakcji.

- Dla mnie sytuacja jest kuriozalna. Mamy 2011 rok, a nasze urzędy nadal pracują w systemie jak za króla ćwieczka, na zasadzie - piątek to już weekend... Wystarczyło przecież, by jakieś służby miejskie przyjechały samochodem po osiedlu i przez megafon zawiadomiły o możliwym skażeniu wody oraz by takie informacje zamieszczono na stronie internetowej sanepidu. Przecież gdyby ludzie wiedzieli, że woda może być skażona, korzystaliby z niej ostrożniej! A tak można sądzić, że sporo osób się pochorowało. I nie mają pojęcia, dlaczego tak się stało... - uważa mieszkaniec Krzyszkowic.

Elżbieta Suchanik twierdzi, że na miejskim osiedlu znajdującym się granicy Wieliczki i Krakowa, gdzie woda jest dostarczana z ujęć w Bieżanowie, doszło tylko do lokalnego skażenia wody - w dwóch budynkach znajdujących się w dość dużej odległości. - Szkoły i przedszkola poinformowaliśmy o skażeniu tylko zapobiegawczo. To placówki, które przez weekend nie pracują, tym samym ich wewnętrzne wodne instalacje są w tym czasie nieużywane, a mogło się tak zdarzyć, że gdzieś zgromadziła się skażona woda. Natomiast w przypadku mieszkańców osiedla nie ma takiego zagrożenia - uważa szefowa sanepidu.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz