09.09.2010

Zamiast alejek mają kałuże

KŁAJ. Młodzi ludzie jeżdżą na rolkach po ulicach, ale wciąż zaczepiają wójta i pytają, kiedy powstanie skate park

Z zadań zaplanowanych w ramach odnowy centrum wsi Kłaj w tym roku powstanie jedynie parking i jego odwodnienie Fot. Zbiory UG Kłaj

Jesienią tego roku centrum wsi miało zmienić wygląd. Dzieci miały pełną parą korzystać z placu zabaw, młodzież ze skate parku, a dorośli odpoczywać na ławeczkach. Młodzież nie mogła się doczekać, żeby na rolkach wjechać na nowe urządzenia.

Nic z tego, przez pogodę i podtopienia inwestycja opóźnia się o rok. Udało się tylko rozpocząć prace przy budowie parkingu i odwodnienia terenu, bo ulewy pokazały, że to jest najważniejsze.

Centrum Kłaja zmieniło się nieco dzięki remontowi głównej drogi przez wieś tzw. schetynówki i powstanie ronda tuż przy budynku magistratu. Inwestycja ta za ponad 3 mln zł jest już na ukończeniu. Jednak całość zmian w centrum gminy miał dopełnić park z miejscami do zabaw dla dzieci i odpoczynku dla dorosłych.

Wójt Kłaja Jan Majerz obiecał, że w październiku tego roku będzie gotowe. W przetargu został wybrany wykonawca - miejscowa firma TRANS-MAR Mariusza Wajdy z Targowiska, która zobowiązała się zrealizować inwestycję za niespełna 796 tys. 138 zł. To była najniższa cena zaproponowana w przetargu. Wykonawca zabierał się już do roboty, gdy pojawiły się problemy. Przez całe lato tracił czas, bo lało i podtapiało teren. - Niestety pogoda, nie pozwoliła realizować planów. Termin oddania inwestycji musieliśmy przesunąć na wrzesień przyszłego roku - ubolewa wójt Majerz.

Plan zakładał zagospodarowanie gęsto zadrzewionego parku w sąsiedztwie Urzędu Gminy, po jego północnej stronie. Władze gminy uznały teren za doskonały do organizacji wypoczynku. - Dotąd to nie był park, ale raczej las. Wycinkę niektórych drzew zaczęliśmy już w ubiegłym roku, teraz miało być to kontynuowane. Do usunięcia zostało jeszcze kilkanaście drzew - zaznacza Radosław Bielak, kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Gminy Kłaj. Przyznaje, że wykonawcy udało się rozpocząć jedynie prace związane z budową parkingu oraz odwodnieniem terenu.

Natomiast w miejscu stoją prace związane z zagospodarowaniem terenów zielonych. Prowadzący tu chodnik miał być odnowiony, kostka wymieniona na nową, ponadto wokół miały być budowane nowe odcinki pieszego traktu, w parku planowano alejki, przy nich 12 ławek, ozdobne lampy na słupach, stojaki na rowery, kosze na śmieci. No i przede wszystkim zjeżdżalnie, karuzele i inne urządzenia na placu zabaw dla najmłodszych. A dla młodzieży skate park, gdzie mogliby swobodnie jeździć na rolkach i deskach.

Cały teren miał być zagospodarowany, posadzona zieleń niższa niż obecnie stojące tu drzewa. Zaplanowano tu nowe ozdobne krzewy, klomby z kwiatami. - To wszystko będzie, ale w przyszłym roku - zapewnia szef gminy. Tego lata pieniądze wydawał na walkę z wielką wodą i na zabezpieczenia.

Wójt przyznaje, że na spotkaniach z młodzieżą wciąż słyszy pytanie: kiedy będzie skate park, kiedy, będą mogli pojeździć? - Zaczepiają mnie i pytają, bo przyszła moda na rolki i deski, a w naszej gminie nie ma bezpiecznego miejsca do uprawiania tego typu sportu - mówi Majerz.

Małgorzata Balik z Kłaja przyznaje, że czeka na powstanie parku. Cała jej rodzina jeździ na rolkach. Starszy syn 12-letni Kuba jeździ od trzech lat a teraz jeszcze kupił deskę. Rolki chętnie ubiera również młodszy syn 8-letni Kacper. - Niestety muszą jeździć po drodze, bo nie ma innego miejsca. A droga została w ubiegłym roku wyremontowana, po nowym asfalcie jeździ się znakomicie - mówi pani Małgorzata, dlatego sama czasem ubiera rolki i towarzyszy synom. Obaj chłopcy zapraszają do jazdy też koleżanki i kolegów Patrycję, Kamila, Błażeja i Karolinę. - W grupie jeździ im się raźniej, ale wtedy do pilnowania ich idziemy razem ze znajomą, siadamy na krzesełkach przy drodze i obserwujemy czy coś nie nadjeżdża - opowiada mama młodych rolkarzy. Dlatego zarówno rodzice jak i młodzież czekają niecierpliwie na nowy plac do zabaw sportowych.

BARBARA CIRYT

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz