16.02.2012

Autobus zakończył podróż na murze

ZIMA. Wczorajsze opady śniegu utrudniały ruch na drogach w wielu rejonach powiatu wielickiego. Nadal rośnie ilość groźnych zdarzeń związanych z tlenkiem węgla.

W wypadku autobusu, do którego doszło wczoraj w Wieliczce poszkodowana została jedna osoba Fot. archiwum KPP w Wieliczce

Autobusem, który wczoraj rano uderzył w mur przy ul. Górniczej w Wieliczce podróżowało kilkanaście osób. W wypadku ranna została 24-letnia kobieta, która doznała obrażeń nóg.

- Pozostałym pasażerom pojazdu należącego do prywatnej firmy przewozowej, a kursującego na trasie Dobczyce - Kraków, nic się nie stało. - Część osób od razu zrezygnowała z dalszej jazdy, a inni skorzystali z busa podstawionego przez przewoźnika - mówi nadkom.Barbara Zamojska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce.

Do wypadku doszło tuż po godz. 9. Dlaczego 33-letni kierowca autobusu wyjeżdżając z ul. Chopina i skręcając w ul. Górniczą stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie, za którym znajdują się jednorodzinne domy, ma ustalić policyjne dochodzenie. Kierowca autobusu był trzeźwy. Szczęśliwie w chwili, gdy doszło do wypadku na znajdującym się przy ul. Górniczej chodniku nie było pieszych. Akcja ratownicza i usuwanie skutków wypadku trwały ponad godzinę. W tym czasie ruch w tej części Wieliczki prowadzony był wahadłowo.

Na związane z opadami śniegu utrudnienia na drogach narzekali wczoraj wszyscy kierowcy. Główne szlaki komunikacyjne powiecie wielickim były odśnieżone, gorzej było tradycyjnie na drogach lokalnych m.in. w Sławkowicach, Pawlikowicach i Jankówce

Od nastania prawdziwej zimy nie ma dnia, by w wielickich gminach nie dochodziło do groźnych zdarzeń związanych z sezonem grzewczym. W poniedziałek późnym wieczorem w znajdującym się w zabudowie szeregowej domu zamieszkiwanym przez osiem osób w Sułkowie tragedia była o krok. Przyczyną zdarzenia był prawdopodobnie piec centralnego ogrzewania znajdujący się w kotłowni budynku sąsiadującego z mieszkaniem, gdzie doszło do znacznego zadymienia pomieszczeń. Strażacy stwierdzili, że stężenie tlenku węgla jest tam znacząco wyższe niż dopuszczalne. - U osób przebywających w domu nie stwierdzono na szczęście objawów zatrucia zagrażających życiu. Wstępnie przyjęto, że przyczyną ulatniania się czadu mogły być nieprawidłowości w przewodach kominowych bądź instalacji wentylacyjnej. Ostateczną przyczynę wyjaśni ekspertyza biegłego specjalisy - informuje Barbara Zamojska.

Do przytrucia tlenkiem węgla doszło wczoraj także w podwielickiej Małej Wsi. Mężczyzna zasłabł w łazience, a pomiar wykazał, że stężenie czadu w tym pomieszczeniu było podwyższone. Winnym zdarzenia był najprawdopodobniej gazowy piecyk.

Jolanta Białek

wielicki@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz