11.02.2012
Uśmiechnij się synku
REPORTAŻ. Sebastian ma roczek, piękne długie rzęsy i ciemne oczy. Nie patrzy jednak na misie ani na kolorowe grzechotki. Nie siedzi i nie próbuje wstawać jak inne dzieci w jego wieku. Ale jest.
A miało być zupełnie inaczej. Dlatego Marta przez całą ciążę dbała o siebie. Terminowo zgłaszała się do lekarza, słuchała sugestii, robiła badania. Oboje z Darkiem z niecierpliwością czekali na upragnionego synka. Byli szczęśliwi, zaczęli planować zmiany w swoim życiu.
Będzie dziecko, pomyśleli, więc dobrze by było zadbać o to, żeby małemu człowieczkowi było jak najlepiej. Najpierw postanowili wyremontować stary dom i wzięli kredyt. Zatrudnili firmę budowlaną, spisali umowę. Potem doszli do wniosku, że dobrze byłoby założyć własny biznes, bo będą zależni tylko od siebie i bardziej dyspozycyjni dla dziecka. Podpisali umowę ze znaną firmą, która ma siedzibę w Wieliczce, niedaleko miejsca, w którym mieszkają. Wynajęli lokal, zapłacili odstępne, zapłacili za koncesję wymagane 30 tysięcy. Włożyli w ten interes ponad 35 tys. złotych. Rozumieli jednak, że aby zarobić, trzeba zainwestować.
Marzyli o szczęśliwym życiu we troje i czekali na narodziny dziecka. Gdy zbliżała się data rozwiązania, wybrali szpital, w którym Marta miała rodzić. W dniu przewidzianego przyjścia dziecka na świat, stawili się w szpitalu. Usłyszeli, że na rozwiązanie jeszcze za wcześnie, i że mają wracać. Po kilku dniach pojechali znowu. Usłyszeli, że to pierwsze dziecko, więc nie spieszy się na świat. - Czekajcie - powiedział lekarz. To czekali. Wyniki były dobre, więc wrócili do domu. Gdy jednak było już dziesięć dni po terminie, a Marta przestała wyczuwać ruchy dziecka, zjawili się znowu. Inny lekarz zdecydował się zrobić USG i na cito wzięto ją do porodu.
***
Sebastian urodził się przez cesarskie cięcie w bardzo złym stanie; niedotleniony, zagłodzony, z ciężką zamartwicą. - Tak na niego czekałam - mówi Marta - a nawet nie mogłam go przytulić. Zabrano go jej i przewieziono do kliniki na Kopernika. Tam zaczęła się prawdziwa batalia o życie chłopca. - Dwa tygodnie po urodzeniu przestał oddychać - opowiada Marta. - Reanimacja trwała siedem minut, a nasz mały synek walczył jak lew, żeby z nami zostać. Lekarze uprzedzili nas jednak od razu, że mały długo nie pożyje, kazali się z dzieckiem pożegnać.
Ale on wciąż żył. Marta i Darek dwa miesiące spędzili na trasie szpital - dom - szpital. - Tylko nadzieja, wiara w Boga i modlitwa dodawały nam sił. Nawet wtedy, gdy lekarze stwierdzili u Sebastiana epilepsję, czterokomorowe wodogłowie oraz porażenie mózgowe i wypisali małego do domu. - Powiedziano nam jak go karmić, jak w razie potrzeby używać ssaka oraz inhalatora.
Darek i Marta czuwali przy synku dzień i noc. Były trudności z karmieniem i obawa, że jeśli nie zacznie sam jeść, trzeba go będzie karmić dojelitowo. - Ta walka o dziecko, to były chyba najgorsze chwile w naszym życiu - mówi Darek. - Działaliśmy jak w transie. Kto nie przeżył pożegnania z dzieckiem, które dopiero co przyszło na świat i jeszcze się nawet na nim nie zadomowiło - ten nie wie, jaki ból, jaka rozpacz i jaka bezsilność osaczają rodziców z każdej strony.
- 1
- 2
- 3
- następna »
- 1
- 2
- 3
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (12)
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Blisko 100 atrakcji na XXI Dni Niepołomic
Organizowane zawsze w ostatni weekend maja święto Niepołomic gromadzi tysiące osób. Można spodziewać się, że podczas XXI Dni Niepołomic znów pobity zostanie rekord frekwencji, ponieważ program imprezy jest wyjątkowo bogaty. -
25.05.2012
Zablokują drogi do wysypiska na Baryczy?
KONTROWERSJE. Ponad 6300 podpisów mieszkańców Wieliczki i podmiejskich wsi oraz Swoszowic, widnieje pod protestem odnośnie budowy na Baryczy grzebowiska i spalarni zwierząt, który trafił w tym tygodniu do krakowskiego Urzędu Miasta. -
25.05.2012
Cenne obrazy - od znanego lekarza
-
25.05.2012
To był Dzień Dziecka także dla dorosłych
-
25.05.2012
Krótko
Facebook
GooglePlus
Wykop













Dariusz i Marta
2012-03-29 20:57:32
Sprostowanie. Sebuś powiększył grono aniołków 23marca w piątek natomiast pogrzeb odbył się w poniedziałek.
Odpowiedz »
Wieliczanka
2012-03-20 19:45:36
Prosze o dane firmy,ktora oszukala oraz dane osoby,ktora zagrabila im 35,tysiecy zlotych.Kto i gdzie uzytkuje lokal za ktory oni zaplacili!!! Wieliczka jest maasteczkiem gdzie ludzie sie znaja i jezeli w artykule napisano prawde to oszustow nalezy napietnowac.Wplace wieksza sume jesli podane informacje okaza sie prawdziwe.Napisac mozna wszystko i papier to przyjmie dlatego prosze o dane oszustow.
Odpowiedz »
Dariuz i Marta
2012-03-29 18:48:08
My rodzice Sebusia nie mamy zamiaru nikogo piętnować ani wszczynać wojny,życie dało nam w kość wystarczająco.Nasz ukochany Sebastianek choć walczył jak lew przegrał z chorobą.Po ponad czterdziestominutowej reanimacji jego serduszko już nie ruszyło.Zmarł 23.03.2012r. w poniedziałek o 8.45 w szpitalu św.Ludwika na Strzeleckiej. Jeśli pani wieliczanka chce się z nami skontaktować to nasze adresy mailowe i nr.telefonów są na stronie sebanajder.net Wszystkim,którzy nam pomagali pragniemy z całego serca podziękować.Pieniążki z 1% które zbieraliśmy dla Sebcia przydadzą się wszystkim dzieciom i rodzicom,które są pod opieką Fundacji"Alma Spei".Pomagać im to wielka rzecz. Sebastianek był ochrzczony,namaszczony i był czysty jak łza. Rodzice-jedni mają dzieci a inni.....aniołki w niebie Darek i Marta
Odpowiedz »
Tomasz HOMER
2012-03-24 13:40:33
Czekam na @ od pani mam nadz że szybko nawiązemy kontakt
Odpowiedz »
TOMASZ HOMER
2012-03-24 13:06:02
Jeśli posiada P konto na facebook proszę kliknąć link który podałem w celu przyspieszenia kontaktu
Odpowiedz »
Tomasz Homer
2012-03-24 13:04:22
PANI WIELICZANKO ZAJMUJĘ SIĘ 1% DLA SEBCIA WIĘC MOZE BĘDĘ MÓGŁ POMÓC W JAKIŚ SPOSÓB TYLKO PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ NP @ homer7@onet.eu POZDRAWIAM
Odpowiedz »
TOMASZ HOMER
2012-02-28 20:23:22
Dzięki pomocy firmy 'Studio Grafiki A-4' z Wieliczki,która wspomoże moją akcję dla Sebcia,niebawem będę w posiadaniu SPONSOROWANYCH 1000 szt. ulotek,które rozdamy wśród mieszkańców Wieliczki.
Odpowiedz »
Ula
2012-02-23 07:47:13
Gratuluję;) ja również dodałam już ten link do mojego profilu, szukam teraz kontaktu z redakcją bo Wieliczka jest bliska mojemu sercu i chętnie bym pomogła w jakikolwiek sposób;)
Odpowiedz »
TOMASZ HOMER
2012-02-25 12:25:15
Masz jakiś plan lub pomysł na pomoc tej rodzinie???? Może jakaś zbiórka pieniędzy tylko nie wiem gdzie za tym ruszyć
Odpowiedz »
Tomasz HOMER
2012-02-25 12:15:20
Dziękuje za wsparcie
Odpowiedz »
Tomasz Homer
2012-02-22 16:35:30
POSTARAM SIĘ W TAKI OTO SPOSÓB BARDZIEJ NAGŁOŚNIĆ. http://www.facebook.com/events/252424758174050/?context=create
Odpowiedz »
TOMASZ HOMER
2012-02-22 18:30:21
DLACZEGO MÓJ KOMENTARZ NARUSZA REGULAMIN??????????? TO ZE UDOSTĘPNIŁEM NA SWYM PROFILU CHĘĆ POMOCY TYM LUDZIOM???? CZY TO ŻE UDOSTĘPNIŁEM LINK W JAKI SPOSÓB STARAM SIĘ POMÓC BY NAGŁOŚNIĆ SPRAWĘ WIELICZAN?????????
Odpowiedz »
Dodaj komentarz