07.02.2012

Remont Krakowskiej ruszy pod namiotami

TARNÓW. 76 tys. zł kary grozi wykonawcy za każdy dzień spóźnienia

Mrozy wstrzymały remont w centrum miasta FOT. ANDRZEJ SKÓRKA

Od tygodnia prace przy remoncie ulicy Krakowskiej całkowicie zamarły. Powodem są siarczyste mrozy. Gdy zima nieco popuści, kamieniarze znów wezmą się do roboty.

Zanosi się na to, że przed chłodem i śniegiem chronić ich będą podgrzewane namioty. Jednak ukończenie remontu w wyznaczonym terminie i tak jest już coraz mniej prawdopodobne.

Pierwsze wzmianki na temat namiotów dla kamieniarzy pojawiły się jesienią, gdy już było wiadomo, że roboty na ulicy potrwają dłużej niż pierwotnie zakładano. Teraz magistrat potwierdza, że wykonawca już niebawem zamierza sięgnąć po takie rozwiązanie w walce z niesprzyjającą aurą. - Wiemy, że sprowadza podgrzewane namioty do Tarnowa - mówi Henryk Słomka-Narożański, wiceprezydent Tarnowa nadzorujący inwestycje drogowe. Ewentualny montaż namiotów i wznowienie robót zależą jednak od pogody.

Jeszcze przed największymi mrozami kamieniarze radzili sobie ze śniegiem, osłaniając miejsca układania granitu płachtami czarnej materii. - Słyszałem jak między sobą mówili, że obawiają się, jak kamień układany na mrozie będzie się zachowywał po remoncie - opowiada jeden z przedsiębiorców z ulicy Krakowskiej.

- Z zapewnień wykonawcy wynika, że w temperaturze do minus dziesięciu stopni prace można wykonywać - mówi wiceprezydent Słomka-Narożański. Teraz prace zamarły, bo jest znacznie zimniej.

Od jesieni aż do styczniowego ataku zimy pogoda wyjątkowo sprzyjała wykonawcy remontu. Problem jednak w tym, że granit na nawierzchnię chodników udało się sprowadzić dopiero po nowym roku. Tymczasem z placu budowy ekipy drogowców powinny zejść pod koniec lutego. Za niespełna trzy tygodnie upływa przedłużony termin remontu. Pierwotnie prace miały finiszować w połowie listopada. Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich zgodził się na przesunięcie ze względu na dodatkowe prace związane z remontem kanalizacji pod modernizowaną ulicą. Niekoniecznie jednak roboty zakończą się 26 lutego.

Inspektor nadzoru w styczniu odnotował w dzienniku budowy trzydniowy przestój spowodowany obfitymi śnieżycami. Przed tygodniem wstrzymał zaś prace z powodu mrozów. Miasto przyznaje, że takie wpisy mogą być przesłanką do ubiegania się przez drogowców o dodatkowy czas na zakończenie prac. Bo każdy dzień spóźnienia oznaczać będzie dla nich kary rzędu dziesiątek tysięcy złotych dziennie.

Sytuacja wokół placu budowy i terminu zakończenia remontu generalnie jest napięta. Wykonawca poskarżył się władzom miasta na kierowców, którzy ignorują zakaz parkowania na remontowanym fragmencie ulicy Krakowskiej. Miało to powodować opóźnienia w pracy. Samorząd zareagował, w rejon budowy wysłano patrol Straży Miejskiej, który zaczął dyscyplinować kierowców utrudniających pracę budowlańcom.

Andrzej Skórka

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz