04.02.2012

Zamarzają nawet wozy strażackie

REGION. Rekordowe mrozy dezorganizują życie i pracę mieszkanców. Zamykane są szkoły, brakuje wody, na stacjach paliwowych nie można zatankować gazu.

Koksowniki będą stać w mieście do czasu, aż mróz nie odpuści Fot. Andrzej Skórka

Zamknięte szkoły, nieczynne stacje z gazem lpg, rozmrożone rury z wodą na przyłączach do domów. Takie są skutki siarczystych mrozów. Odczuwa je bezpośrednio coraz więcej mieszkańców miasta i regionu.

Wczoraj padł kolejny rekord mrozów tej zimy. Termometry stacji meteorologicznej wskazywałyprawie minus 27 stopni Celsjusza. W podtarnowskich wsiach było jeszcze zimniej - miejscami nawet -35 stopni.

- Zamknąłem szkoły, bo istniały uzasadnione obawy, że autobusy, którymi dowożone są dzieci na lekcje mogą w takich temperaturach nie odpalić - wyjaśnia Zbigniew Mączka, burmistrz Radłowa.

Podobne decyzje podjęli także wójtowie i burmistrzowie - między innymi w Wierzchosławicach, Ryglicach, Ciężkowicach, gm. Bochnia, Łapanowie i Szczucinie. W tym ostatnim, bezpośrednim powodem odwołania zajęć były nie tyle niskie temperatury na zewnątrz, co w klasach, gdzie termometery wskazywały poniżej 18 stopni Celsjusza.

- Trudno, aby dzieci marzły na lekcjach. To żadna nauka w takich warunkach - mówi Urszula Blicharz z delegatury kuratorium.

Aby ulżyć osobom czekającym na przyjazd autobusu, w sąsiedztwie przystanków w Tarnowie stoją od czwartku koksowniki. Do dziesięciu z nich węgiel dorzuca miasto, do czterech powiat. - Będziemy podtrzymywać w nich ciepło od 6 do 21. Do czasu, aż temperatury wczesnym rankiem nie będą wyższe niż minus 15 stopni - mówi Jacek Kułaga z UMT. Koksowniki grzeją też w Dąbrowie Tarnowskiej.

Z powodu mrozów na kilku stacjach w regionie nie sposób było wczoraj zatankować gaz lpg,. Natomiast w Porębie Radlnej doszło do rozmrożenia magistrali, w efekcie czego kilka domów zostało pozbawionych wody.

- Telefonów o rozmrożonych przyłączach do domów i wodomierzach już nie liczę. Jest ich mnóstwo -- przyznaje dyżurny Pogotowia Wodociagowego.

Poważny kłopot z powrotem do remizy mieli wczoraj strażacy, którzy gasili pożar domu w Biskupicach Radłowskich. Podczas akcji zamarzły dwa wozy bojowe i trzeba było je odholować.

Prognozy nie napawają optymizmem. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższych dniach zima miała złagodnieć. Pozostaje więc liczenie strat i oczekiwanie na wiosnę...

Paweł Chwał

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

l
2012-02-04 17:21:50

" rozmrożone rury z wodą na przyłączach do domów." Chyba zamrożone o_o

Odpowiedz »

Dodaj komentarz