27.01.2012

Paliwowy protest kierowców na trasie A4

PROTEST. Tarnów będzie jutro jednym z kilku miejsc w Małopolsce, w którym zaplanowano protest kierowców przeciwko paliwowej drożyźnie

Protestujący kierowcy zbiórkę wyznaczyli sobie w rejonie Galerii Tarnovia przy ulicy Krakowskiej FOT. WOJCIECH MATUSIK

Uczestnicy akcji zapowiadają blokowanie od południa ruchu na drodze krajowej nr 4 między Tarnowem i Wojniczem. Utrudnienia w tym rejonie mogą potrwać nawet kilkadziesiąt minut.

"Stop wysokim cenom paliw w Polsce!!!" - to hasło, pod którym protest odbędzie się także w Tarnowie. Akcję organizuje internetowy portal radlow.cba.pl. Od ubiegłego tygodnia anonsuje protest na swojej stronie, a także na profilu Facebooka. "Wizja 6 zł za litr zajrzała w nasze portfele. Trzeba powiedzieć DOŚĆ!!!" - czytamy w apelach o przyłączenie się do sobotniej akcji w Tarnowie.

- Cały czas zgłaszają się do nas osoby deklarujące udział w proteście - mówi w imieniu organizatorów Adrian Halastra. Liczy, że na aktywny udział zdecydować się może 50 lub więcej osób. Dokładna liczba do sobotniego południa nie będzie znana. Z prostego powodu - przyłączyć można się będzie w każdej chwili, bez wcześniejszego zgłoszenia.

Zbiórkę kierowcy wyznaczyli sobie w rejonie Galerii Tarnovia przy ulicy Krakowskiej. Stamtąd w południe kawalkada samochodów powoli wyruszy w kierunku Wojnicza. W początkowych anonsach mowa była o przyblokowaniu ruchu na krajowej "czwórce" na tym odcinku przez samochody jadące z prędkością 30 kilometrów na godzinę.

- Zadbamy w sobotę o zachowanie drożności ruchu na odcinku drogi, na którym planowany jest protest - zapowiada Olga Żabińska, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. - Będziemy elastyczni, ale nie dopuścimy do paraliżu na tranzytowym szlaku.

W środę organizatorzy opublikowali na internetowym portalu regulamin protestu. Nie ma już w nim mowy o jeździe ze stałą prędkością 30 km/h, tylko "z minimalną dozwoloną prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa". - Nie chcemy zablokować ruchu, ani łamać przepisów - wyjaśnia Adrian Halastra.

Ogólnopolska akcja ma być formą ostrzeżenia pod adresem rządu, by ten podjął kroki w kierunku obniżenia cen paliw w kraju. W razie braku reakcji, podczas zbliżającego się EURO 2012 może na tym tle dojść nawet do blokady autostrad.

- Realna cena paliwa w polskich warunkach to najwyżej 3 złote za litr - podkreślają organizatorzy.

Ceny najpopularniejszych paliw zbliżają się do granicy 6 zł za litr. Protest ma wymusić ich obniżkę

Andrzej Skórka

redakcja@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Antyinflacjonista
2012-01-27 18:29:08

U nas cena paliwa dochodzi do 6zł. W Niemczech wynosi ok. 6,5zł, tylko Niemcy zarabiają CZTERY RAZY TYLE, co my. Wniosek: gdyby brać pod uwagę siłę nabywczą, paliwo nie powinno kosztować więcej, niż 2zł/l! Pozdr.

Odpowiedz »

Dany
2012-01-27 13:20:15

Moim zdaniej jeśli to nie przyniesie oczekiwanego efektu to będziemy musieli zablokować RAFINERIE. Krótko i tematycznie to może się otrząsną. Pozdro.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz