27.01.2012

Tarnowska policja sobie poradzi

Zbigniew Ostrowski Fot. Andrzej Skórka

ROZMOWA. Z komendantem miejskim policji w Tarnowie inspektorem ZBIGNIEWEM OSTROWSKIM.

- Panie komendancie, w ubiegłym roku sporo policjantów, w obawie o przyszłe emerytury, odchodziło do cywila. Jak duże braki kadrowe w efekcie tych odejść ma w tej chwili jednostka w Tarnowie?

- Mamy dokładnie 29 wakatów. Ale uspokajam, nie jest to jakaś szczególnie nadzwyczajna sytuacja. Z takim stanem rzeczy często mamy do czynienia. Z czasem braki są jednak eliminowane.

- Brak pięciu procent ludzi nie odbija się na pracy pozostałych? Na liczbie patroli, bezpieczeństwie mieszkańców?

- Nie ma mowy o pogorszeniu stanu bezpieczeństwa w mieście ani na terenie powiatu. Owszem, są pewne trudności związane z niepełną obsadą, ale to nie jest sytuacja bez wyjścia. Staramy się na przykład elastycznie organizować naszą pracę.

- Czyli?

- Trudniejsza kadrowo sytuacja panuje w mniejszych jednostkach, w których już brak nawet dwóch czy trzech funkcjonariuszy jest mocniej odczuwalny niż w większych komisariatach. Policjanci pracują więc tam w systemie dwunastogodzinnym. Zasilamy te jednostki również patrolami prewencji kierowanymi w teren. Niełatwym okresem będzie wiosna, kiedy wznawiają rozgrywki ligi piłkarskie, a także żużlowa. Mamy wówczas więcej imprez do zabezpieczenia. Ale poradzimy sobie.

- Jak długo policjanci będą sobie musieli radzić w okrojonym kadrowo stanie?

- Taka liczba wakatów jak teraz na pewno nie pozostanie w nieskończoność. Spodziewam się, że już wkrótce jakieś pojedyncze przyjęcia do naszej jednostki będą możliwe.

- Są chętni?

- Jeśli tylko odblokowane zostaną przyjęcia, jest wielu policjantów z Krakowa, Warszawy i Wrocławia, którzy chcieliby pracować w Tarnowie.

- A kiedy większe zasilenie świeżą krwią?

- Prawdopodobnie we wrześniu. Teraz uzupełniana jest obsada komend w miastach organizatorach EURO.

Rozmawiał ANDRZEJ SKÓRKA

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

xxx
2012-02-05 17:26:47

Może Pan Komendant wypowie się również dlaczego brakuje policjantów w Wojniczu ? dlaczego uczciwi policjanci musieli odejść skoro tak jest ciężko ? To okropna hańba dla policji po tym co się tam stało

Odpowiedz »

Dodaj komentarz