24.01.2012

Odsłonią mury Kazimierza Wielkiego

HISTORIA. Samorządowcy Lipnicy Murowanej wiedzą, którędy biegły fortyfikacje. Liczą, że po odsłonięciu będą dodatkową atrakcją turystyczną.

Tomasz Gromala, wójt Lipnicy Murowanej chce przygotować nową dokumentację murów FOT. MAŁGORZATA WIĘCEK-CEBULA

Fragmenty liczących ponad sześćset lat murów obronnych Lipnicy Murowanej mogą zostać wyeksponowane. W tej chwili pozostałości obwarowań wybudowanych za czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego są ukryte w ziemi. Wiadomo jednak, gdzie dokładnie przebiegały.

Tomasz Gromala, wójt Lipnicy Murowanej, dotarł do opracowania konserwatorskiego sprzed trzydziestu lat. Na jego podstawie chce przygotować nową dokumentację i odsłonić pozostałości fortyfikacji.

- Takie mamy plany. Szkoda byłoby nie wykorzystać tego, czym dysponujemy - przekonuje samorządowiec. Podkreśla, że Lipnica Murowana powinna przyciągać turystów przede wszystkim zabytkami i tradycją.

Mury, które samorządowcy chcą wyeksponować, uzupełniłyby ofertę turystyczną miejscowości słynącej z pięknego kościółka św. Leonarda, znajdującego się na liście zbytków UNESCO, a także konkursu palm wielkanocnych, czy zorganizowanego w miniony weekend przeglądu grup kolędniczych.

W tym roku samorząd chce przygotować opracowanie i ewentualny kosztorys koniecznych prac archeologicznych. Urzędnicy będą się też zastanawiać nad źródłem finansowania pomysłu. Być może pieniądze uda się pozyskać z Unii Europejskiej. - Na pewno zrobimy wszystko , by ocalić od zapomnienia to, co pozostało sprzed ponad sześciu wieków - zapewnia wójt Tomasz Gromala.

Lipnicę Murowaną założył w 1326 roku Władysław Łokietek. Po latach lipniczanie podziękowali mu w sposób szczególny. W 1998 roku na skwerku koło kościoła błogosławionego Szymona odsłonięto pierwszy w Polsce pomnik króla, który według legendy dał początek osadzie położonej w lasach.

Lipnica szybko przekształciła się w ważne miasto. Dopomógł jej Kazimierz Wielki, który w XIV wieku miasto otoczył murami obronnymi. Dziś wiadomo, że przebiegały one wzdłuż żywopłotu przy kościele św. Andrzeja. Widoczny - choć niewielki ich fragment, stanowi fundamenty Izby Rejonalnej.

Lipnica rozwijała się dzięki dobrej lokalizacji. Położona przy trakcie węgierskim była ulubionym miejscem targów. O dawnej wielkości Lipnicy Murowanej świadczy fakt przynależności pobliskiej Bochni do dekanatu lipnickiego.

Rozwój miasta wstrzymały jednak tragiczne pożary na początku XVI wieku. Lipnica podniosła się po nich, ale nie na długo.

Schyłek miasta rozpoczął się wraz z potopem szwedzkim. Wtedy też uległy zniszczeniu ocalałe wcześniej fragmenty murów. Z tego upadku miasto nie podźwignęło się już nigdy. Prawa miejskie Lipnica Murowana utraciła w 1934 r. O ich przywróceniu myślał wójt Jerzy Piś. Obecny gospodarz - przynajmniej na razie - nie ma takich planów.

MAŁGORZATA WIĘCEK-CEBULA

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz