08.02.2012
Grasuje złodziej
PROSZOWICE. Na miejscowym cmentarzu łupem nieznanego sprawcy padło kilkadziesiąt przedmiotów z brązu
Kazimierz Rojewski pokazuje skutki działań cmentarnego złodzieja. Antaby z grobowca widocznego na pierwszym planie nie wzbudziły jego zainteresowania. Natomiast z dwóch następnych zostały skradzione. Fot. Aleksander Gąciarz
Z Kazimierzem Rojewskim, opiekunem proszowickiego cmentarza chodzimy po alejkach nekropolii we wtorek przed południem. Nasz przewodnik co chwilę przystaje, wskazując na uszkodzone grobowce.
Zniszczenia "na oko" nie są wielkie. Pionowe płyty, stanowiące wejście do grobowców, zostały pozbawione uchwytów. Widać tylko otwory po nich lub elementy, na których zostały zawieszone.
Okradzionych grobów jest ponad 40, wszystkie na starej części cmentarza. W niektórych miejscach złodziej uszkodził co drugi, co trzeci grobowiec. Kazimierz Rojewski tłumaczy, że tylko w starych grobach montowano antaby z brązu. W tych nowszych są z reguły wykonane z nierdzewnej stali. Dla złomiarza to żadna atrakcja. A w najnowszych uchwytów wcale nie ma, bo te otwiera się od góry.
Kradzież została odkryta przed tygodniem. Wcześniej nikt tego nie zgłaszał. - Teraz jest zima i niewiele osób przychodzi na cmentarz. Dlatego pewnie nikt niczego nie zauważył. Ja pierwsze uszkodzenia odkryłem tydzień temu, ale to się nie stało za jednym razem. Złodziej przychodził na cmentarz kilkakrotnie - mówi Kazimierz Rojewski. Przy niektó rych okradzionych grobach widać jeszcze przysypane śniegiem ślady butów. Niektóre antaby mają na sobie ślady pocierania czymś ostrym, jakby pilnikiem do metalu. Wygląda jakby złodziej sprawdzał z czego są wykonane, usuwając warstwę patyny. Jego łupem padły zresztą nie tylko antaby. Z grobu porucznika Włodzimierza Poznańskiego, uczestnika bitwy pod Monte Cassino, zniknęła płaskorzeźba przedstawiająca głowę Chrystusa w cierniowej koronie. Mogła ważyć nawet około trzech kilogramów. Na kamiennej tablicy pozostał po niej tylko okrągły ślad.
Złodziej zdjął również miedzianą rynnę, znajdującą przy w tylnej części cmentarnej kaplicy. Obiekt zresztą nie pierwszy raz wzbudził zainteresowanie złomiarzy. W grudniu 2010 roku również został okradziony z rynien. Podobnie jak kościół parafialny w Proszowicach. Złodzieje wpadli natomiast, gdy wracali z rynnami, które zdjęli z kościoła w Koniuszy. Jak się okazało była to trzyosobowa grupa mieszkańców Krakowa: dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Kto kradnie tym razem? - Prowadzimy w tej sprawie czynności. Mamy dwa zgłoszenia dotyczące cmentarza. Jedno, wcześniejsze, dotyczy brązowych elementów z grobowców. Drugie, z poniedziałku, rynny z kaplicy - mówi rzecznik prasowy proszowickiej policji asp. Sebastian Czyżewski. Dodaje przy tym, że podobnych zgłoszeń dotyczących innych podproszowickich cmentarzy, policja jak dotąd nie odebrała.
Kazimierz Rojewski przypomina, że chociaż opiekuje się cmentarzem już 18 lat, z kradzieżą na taką skalę ma do czynienia po raz pierwszy. - U nas to jest rzeczywiście nowa sprawa, ale w innych rejonach tego zdarzenia mają miejsce dość często - przyznaje komendant powiatowy policji w Proszowicach podinsp. Mariusz Marchut. Cmentarze są z reguły rozległe, zimą stosunkowo rzadko odwiedzane (zwłaszcza w godzinach wieczornych, nocnych i wczesnorannych, trudno je zabezpieczyć. Ten w Proszowicach jest porządnie ogrodzony, ale to żadna przeszkoda. - Na noc zamykamy tylko bramy. Furtki są otwarte - przyznaje Kazimierz Rojewski. Poza tym przejście przez ogrodzenie to dla młodego, sprawnego człowieka niewielki problem.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (2)
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.05.2012
Prezes się wyprowadza
Lokal znajduje się na I piętrze budynku radziemickiej lecznicy zwierząt. Kiedyś był wykorzystywany przez miejscowy klub piłkarski Milenium. W 2007 roku ówczesny wójt Eugeniusz Skoczeń wynajął jego część na trzy lata Romanowi Ilkiwowi,... -
24.05.2012
Zaprosili mamy do świetlicy
Przy pianinie - Klaudia Curyło, jedna z uczennic, które wystąpiły wczoraj w świetlicy Szkoły Podstawowej nr 1 w Proszowicach podczas programu przygotowanego z okazji Dnia Matki. -
24.05.2012
Krótko
-
23.05.2012
Tymczasowe ograniczenie tonażu
-
23.05.2012
Szukali ptaków nad Wisłą
Facebook
GooglePlus
Wykop













boryss
2012-02-08 20:03:48
nie bo oni to wywiezli pewnie do krakowa cfaniaki .. wogole jak mozna okradac i nizszczyc czyjes groby !?moim zdaniem to jest ktos z dalsza ktory upatrzyl sobie łup. niech policja go szybko znajdzie i zamknie..
Odpowiedz »
Lider
2012-02-08 11:45:45
oczywiscie w rzadnym z pobliskich punktow skupu metali nie znaleziono czegos takiego? Gdyby nie mogl tego sprzedac to by nie ruszyl.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz