17.02.2012

Strażacy kontra dziecięca orkiestra

KONFLIKT. W niedzielę na walnym zebraniu strażacy z Cianowic zdecydują, w jaki sposób udostępnią członkom orkiestry dętej instrumenty oraz salę na próby.

Rodzice i członkowie Stowarzyszenia na styczniowej sesji Fot. Ewa Tyrpa

Rodzice uczniów grających w orkiestrze oraz członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Cianowic, uważają że instrumenty powinny przejść na własność grających. - Dzieci zdobywały na pieniądze na ich zakup np. podczas koncertów czy kolędowania - powiedzieli nam rodzice młodych muzyków.

Obecnie instrumenty znajdują się na stanie inwentarzowym OSP. - Musimy przestrzegać prawa. Orkiestra nie ma osobowości prawnej i wszystkie zbiórki publiczne musiały być księgowane przez OSP. O przekazaniu instrumentów na własność drugiemu stowarzyszeniu może zdecydować walne zebranie - informuje Grzegorz Krzywda, prezes OSP. Zaznacza że zainteresowani rodzice wypożyczyli od OSP instrumenty. Uważa że orkiestra funkcjonująca w strukturach straży, nie może czynić pewnych kroków, jak starania się o fundusze, bez wiedzy OSP. Była to jedna z przyczyn nieporozumień pomiędzy OSP, a orkiestrą. - Skoro chce być niezależną jednostką, to powinna założyć swoje stowarzyszenie - podpowiada prezes Krzywda.

Sprawa została poruszona na styczniowej sesji Rady Miejskiej. Liczna grupa rodziców i członków cianowickiego stowarzyszenia liczyła na to, że samorządowcy pomogą rozstrzygnąć spór. Jednak, jak podkreśliła Jolanta Penkala, przewodnicząca RM, nie może ona ingerować w działania niezależnych stowarzyszeń. Sama opowiada się za włączeniem orkiestry do Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Skale. - Nie będzie problemu z finansowaniem orkiestry, z zakupem instrumentów, z pomieszczeniem na próby, finansowaniem wyjazdów na koncerty czy przeglądy. Workiestrze grają dzieci z innych miejscowości, więc dojazd do Skały nie powinie stanowić problemu - przekonuje przewodnicząca.

Jednak na takie rozwiązanie nie godzą się rodzice i Stowarzyszenie. Jolanta Niemiec, radna RM i prezes Stowarzyszenia powiedziała nam że orkiestra powinna zostać w Cianowicach, bo ponad 50 lat temu zakładali ją pradziadkowie, i dziadkowie. Wiceprezes Maciej Krzemień podkreśla, że z moralnego punktu widzenia instrumenty powinny trafić do dzieci.

Jednak zdania mieszkańców są różne. Jeden z naszych rozmówców (chcący zachować anonimowość ) uważa, że konflikt mógłby być jeszcze większy, bo nie wiadomo, któremu dziecku należałoby przekazać konkretny instrument. Czy temu które nie ma własnego, ale np. nie uczestniczyło w którymś koncercie?

Zdaniem Krzysztofa Grzyba, ojca dzieci grających w orkiestrze, OSP powinna je przekazać Stowarzyszeniu, które teraz sprawuje pieczę nad orkiestrą. -- Stowarzyszenie może mieć podobny dylemat, gdyby doszło do rozwiązania orkiestry - powiedział jeden z mieszkańców Cianowic.

Orkiestra ćwiczy teraz w szkole podstawowej, jednak nie ma tam odpowiednich warunków. Najlepiej byłoby gdyby próby powróciły do pomieszczenia w remizie. Strażacy godzą się na udostępnianie go dwa razy w tygodniu. Zdaniem Jolanty Niemiec lokal ten powinien być dostępny tylko dla orkiestry, która będzie mieć w nim rozłożone pulpity i instrumenty stanowiące własność muzyków czy stowarzyszenia. Zaprzeczyła zarzutom, że Stowarzyszenie chce w tym lokalu stworzyć dla siebie siedzibę.

Ewa Tyrpa

ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz