08.02.2012

Zaradzą przy awarii wody lub gdy zachoruje ptak

Dyrektor Marian Paszcza i wójt Michałowic Antoni Rumian Fot. Barbara Ciryt

INICJATYWA. Powstaje Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego Starosty Krakowskiego. To miejsce, do którego mają trafiać informacje o zagrożeniu i interwencje mieszkańców.

Do centrum mają trafiać informacje np. o zatruciu wód, powodziach, katastrofach energetycznych, czyli zagrożeniach o dużej skali. Jednak jednostka ta może być pomocna też podczas awarii wodociągu, organizacji ruchu, gdy wystąpi gołoledź czy w przypadkach organizacji miejsca schronienia dla osoby bezdomnej.

Nowe jednostki zajmujące się bezpieczeństwem mają powstać w każdym powiecie. Wczoraj rozmawiali o tym starosta krakowski Józef Krzyworzeka, dyrektor zarządzania kryzysowego Marian Paszcza, wójtowie i burmistrzowie gmin leżących w powiecie krakowskim. - W centrum zostaną wyznaczone osoby, które będą pełniły całodobowe dyżury. Mają współpracować z centrum powiadamiania ratunkowego, pogotowiem, policją, strażą pożarną i miejską, zakładem energetycznym, gazowniczym, sanepidem, nadzorem budowlanym, przedsiębiorstwami komunikacyjnymi oraz zarządcami dróg - wymienia dyrektor Marian Paszcza.

Wójt Bogusław Król mówi, że rozsądne jest zorganizowanie jednego centrum z całodobowymi dyżurami w powiecie. - Nie byłoby sensu robienie takich centrów w gminach i wskazywanie w każdej dyżurnych, którzy pracowaliby całą dobę - mówi Król.

Starosta prosił szefów gmin o wskazanie osób, z którymi PCZK powinno się kontaktować w razie zagrożeń. - Trzeba wskazać osoby odpowiedzialne np. za ochronę środowiska, wodociągi, czy pomoc społeczną. To niezbędne, żeby podczas awarii za każdym razem nie budzić wójta np. o godz. 3 w nocy - wyjaśnia Krzyworzeka.

Paszcza mówi, że obecnie jeśli mieszkańcy mając z czymś kłopot, to dzwonią do Centrum Powiadamiania Ratunkowego lub do straży pożarnej. - Zdarza się, że ktoś dzwoniąc na 112 opowiada o gołębiu, który leży na drodze z uszkodzonym skrzydłem. Dyżurny wówczas nie do końca wie gdzie odesłać taką osobę, a PCZK będzie pomocne również w takich sytuacjach - mówi Paszcza.

Służby starostwa mają zadbać o przepływ informacji, monitorowanie sytuacji kryzysowej, analizowanie jej i eliminowanie zagrożeń. Ułatwieniem dla centrum będzie również system powiadamiania sms-owego, który funkcjonuje na razie tylko w Skawinie, a zaczęła go wprowadzać gmina Jerzmanowice-Przeginia.

Dyrektor Paszcza podkreśla, że nowa jednostka może także odciążyć od pewnych zajęć strażaków ochotników. Na tym bardzo zależy wójtom i burmistrzom z powiatu krakowskiego. - Dotychczas mieliśmy zwykle próby wpychania zadań państwowych - strażom ochotniczym, przecież to są stowarzyszenia - mówi Antoni Rumian, wójt Michałowic. - Zaczynam się jeżyć, gdy wciąż słyszę jakie nowe wyposażenie powinny mieć jednostki OSP. Wiadomo, że urządzenia, sprzęt, odzież ma zakupić gmina, a to są tysiące złotych - podkreśla Rumian.

Starosta przyznał, że do pracy w PCZK ma już ludzi, ale potrzebuje ich jeszcze wiele nauczyć. - Nie wiem czy z organizacją tej jednostki uporamy się w ciągu jednego półrocza - mówi szef powiatu.

Barbara Ciryt

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz