04.02.2012

Paragraf na wszystko

Waldemar Bałda: O TYM SIĘ MÓWI

Legalistą i lojalistą będąc, mam w sobie psotnego diablika anarchistę, który wpada w euorię widząc przejawy obywatelskiego nieposłuszeństwa. A że swego czasu przyznawałem się do tej niekonsekwentnej skłonności, samobiczowania rozwijał nie będę. Samobiczowanie jednak, traktowane jako introdukcja, musiało się pojawić, w przeciwnym bowiem razie trudno byłoby uzasadnić rozterki, jakie się w duszy pojawiły po najnowszym przejawie sprzeciwu bliźnich wobec metod, za pomocą których rząd pełni swą powinność.

Nie: nie chodzi o masówki rodzimych "Oburzonych", występujących przeciwko próbom przepchnięcia tylnymi drzwiami aktu prawnego, znanego jako (nomen omen) ACTA, chodzi o odpryski sprawy drożejących ustawicznie paliw. Bracia w niedoli...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz