31.05.2011
Droga przez mękę
KRYSPINÓW. Kierowcy jeżdżą nielegalnym objazdem, gmina drogi nie asfaltuje. Mieszkańcy zapowiadają blokadę.
Mieszkańcy osiedli w Kryspinowie (gm. Liszki), do których prowadzi tzw. mazurowa droga, stracili już cierpliwość w dopominaniu się u władz samorządowych o wyasfaltowanie około 500-metrowego odcinka tłuczniowej drogi. Jak nam powiedzieli walczą o nią od 11 lat. Teraz, gdy trwa modernizacja drogi wojewódzkiej nr 780 pomiędzy Kryspinowem a Liszkami, sytuacja sięgnęła szczytu, bo kierowcy urządzili sobie nią skrót do Piekar.
- Droga jest wąska, dziurawa, kierowcy rozjeżdżają ludziom pola i niemiłosiernie się kurzy. Po każdym samochodzie wzbijają się tumany szarawego pyłu. Okna są od niego matowe i nie da się ich otworzyć - skarżą się nasi Czytelnicy, podkreślają zagrożenie stwarzane pieszym. Tą drogą codziennie do szkoły chodzą dzieci, które narażone są na potrącenie przez samochody, bo przy drodze nie ma pobocza.
Mieszkańcy dziwią się, że gmina nie chce położyć na nią nakładki asfaltowej i wprowadzić ograniczenia tonażu - dzisiaj obowiązuje tam do 10 ton. - Od dawna myślimy o wyasfaltowaniu drogi. Wiemy, że gdy jest sucho unosi się pył, a gdy pada, to jest błoto. Droga jest bardzo wąska i musi być poszerzona, jednak nie wszyscy właściciele przydrożnych działek godzą się na przeznaczenie kawałków na jej poszerzenie - tłumaczy Wacław Kula, wójt gminy. Dodaje, że jedni mieszkańcy tej części Kryspinowa upominają się o nawiezienie kamienia na uzupełnienie dziur tworzących się, gdy zostanie on wypłukany przez deszcz, a inni przeciw temu protestują w obawie, że będzie się bardziej kurzyło. Niektórzy właściciele działek przed ich rozjeżdżaniem, powbijali na granicy z drogą metalowe słupki. Są one niewidoczne, niejeden kierowca w nie wjechał i uszkodził auto. To też efekt nieprzestrzegania znaku o ograniczeniu prędkości do 30 km/godz.
- W gminie asfaltowane były węższe dróżki, czy wręcz ścieżki - odpierają nasi rozmówcy argument wójta o zbyt wąskiej drodze. Są skłonni ją zablokować. Codziennie przejeżdża tędy kilkaset samochodów. Zdaniem wójta Kuli ograniczenie tonażu jest niemożliwe, bo funkcjonuje tam firma, do której jeżdżą ciężarówki. Uważa, że mazurową drogą skrót urządzili sobie miejscowi kierowcy, bo obcy nie znają objazdów. - To mylna opinia, bo dzisiaj, w dobie CB-radio, kierowcy natychmiast sobie przekazują informacje o skrótach. Widzimy jeżdżące tędy ciężarowe auta, a nawet wielkie tiry spoza naszego terenu - odpowiadają mieszkańcy. Są zbulwersowani, że także jeżdżą tędy busy, które na pewno nie mają na to pozwolenia, skoro objazd jest nielegalny.
Obawiają się, że ich gehenna będzie trwać w nieskończoność, bo dochodzą ich słuchy, że termin zakończenia prac przy przebudowie mostu na drodze wojewódzkiej 780 przedłuży się. Jest ona zamknięta i dlatego wyznaczono objazdy drogami powiatowymi. - Ten jest nielegalny i nie możemy za niego brać odpowiedzialności - zastrzega Grzegorz Stech, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie. Zapewnia, że termin oddania mostu do 15 lipca zostanie dotrzymany, i że nie jest on zagrożony. - Prace wykonywane są zgodnie z harmonogramem i nie wiem skąd biorą się wątpliwości mieszkańców - dodaje dyrektor Stech.
Ewa Tyrpa
ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (2)
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Marzą, by ich licealiści zostali ministrami
Pocztą pantoflową rozchodzą się wieści o wysokim poziomie nauczania, szansach dla młodych, wyposażeniu i atmosferze panującej w Liceum Ogólnokształcącym w Centrum Edukacyjnym "Radosna Nowina 200o" w Piekarach. Ta katolicka szkoła obchodzi... -
25.05.2012
Sprawdzają skąd jest odór na ul. Tynieckiej
SKAWINA. Po skargach mieszkańców ul. Tynieckiej i Torowej w Skawinie na dławiący odór z firmy Vesuvius szefowie zakładu produkcji materiałów ogniotrwałych powołali dwa zespoły, które mają przeprowadzić kontrole w firmie i wyjaśnić... -
25.05.2012
Familiada na rowerach w Dolinie Będkowskiej
-
25.05.2012
Krótko
-
24.05.2012
Chirurg światowej sławy odwiedził skawiński szpital
Facebook
GooglePlus
Wykop













miszkanka.
2011-06-01 21:39:20
To jakaś paranoja co dzieje się na drodze Mazurowej. Mieszkańcy nie raz nie mogą wyjechać z własnych posesji, gdyż blokują to przejeżdżające auta. O busach to już nawet nie wspominam. A gmina, jak to gmina nic ja to nie obchodzi.
Odpowiedz »
elis
2011-05-31 12:59:11
Tak,tak Gmina zawsze ma jakąs linie obrony.W tamtym roku w czasie majowej powodzi kiedy most na drodze wojewódzkiejKraków- Oświecim był zamknięty przez zagrożenie zalania, wszystkie samochody korzystały właśnie z nielegalnego objazdu tj"mazurowej drogi", która łączy Kryspinów,Tyniec, Liszki.Wtedy mówiono że asfalt jest na niej niepotrzebny bo to droga wewnętrzna!!no i oczywiscie nie ma na nia pieniędzy.Walczymy o ta drogę od kilkunastu lat,ja na szczęście już tam nie mieszkam ale często odwiedzam rodzinę i widzę co tam się dzieje....tak się nie da żyć.Płacimy podatki od każdego skrawka ziemi, budynku a w zamian dostajemy nawet nie obietnice tylko zupełną obojetność i brak zainteresowania.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz