06.02.2012

Zarząd ogłasza dymisję

NOWY TARG. Bogate w tradycję MMKS Podhale znów w poważnych tarapatach

Prezes Mirosław Mrugała Fot. Maciej Zubek

W piątek na oficjalnej stronie internetowej hokejowego klubu MMKS Podhale Nowy Targ pojawiło się pisemne oświadczenie, w którym obecny zarząd klubu informuje, że po zakończeniu bieżących rozgrywek PLH poda się do dymisji.

"Pojawiające się zarzuty o brak profesjonalizmu w zarządzaniu, a co za tym idzie o niekompetencję osób kierujących klubem, zmuszają Zarząd do zdecydowanych działań (...). Mając świadomość konsekwencji, jakie może przynieść ta decyzja, pragniemy oświadczyć, iż zostały wyczerpane wszystkie sposoby, by do takiej sytuacji nie dopuścić" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesa Mirosława Mrugałę.

W dalszej części pisma zarząd m.in. za obecną fatalną sytuację finansową klubu obarcza władze miasta: "Brak środków zadeklarowanych przez Władze Miasta na utrzymanie pierwszej drużyny, spowodował brak płynności finansowej i tak trudną sytuację Klubu (...). Dotrzymanie deklaracji to klucz do powodzenia tak ogromnego przedsięwzięcia".

Pismo, a w szczególności argumenty, jakie w nim przedstawia zarząd i czas jego opublikowania, są w pewnym stopniu sporym zaskoczeniem. Pojawiło się bowiem ono dzień po tym, jak władze miasta - zgodnie z podjętą kilka miesięcy wcześniej decyzją - przyznały na ten rok sumę 111 450 tysięcy złotych na stypendia dla zawodników pierwszej drużyny. W dodatku tydzień wcześniej prezes Mrugała, wraz z burmistrzem Markiem Fryźlewiczem, wydali wspólnie oświadczenie, w którym klub stanowczo odcina się od pojawiających się insynuacji złej współpracy z Urzędem Miasta.

- Tak, zgadza się, ale wówczas były jeszcze przesłanki, że miasto wywiąże się z obietnic. Niestety, na dziś jesteśmy w punkcie wyjścia. Z obiecanych 500 tysięcy złotych - które zostały przez nas wkalkulowane przy tworzeniu budżetu - trafiło do nas około 300 tysięcy złotych, wliczając w to pomoc stypendialną. Nikt nie jest nam w stanie udzielić informacji czy i ewentualnie kiedy będzie uregulowana reszta obiecanej sumy. Zawodnicy coraz głośniej domagają się pieniędzy na ich koncie, a ja im nie potrafię powiedzieć, kiedy one się tam pojawią - wyjaśnił prezes Mrugała.

Burmistrz Fryźlewicz nie kryje zaskoczenia i oburzenia oskarżeniami władz klubu. - Tak naprawdę nie wiem, o co tu chodzi. Zarząd klubu zachowuje się niepoważnie. Dlatego od teraz będę rozmawiał bezpośrednio z zawodnikami, bo to do nich kierowana jest nasza pomoc. Teraz oni będą informowani o naszych ruchach. Już mam umówione pierwsze spotkanie z radą drużyny, a miasto wywiąże się ze swoich deklaracji. Pieniądze są i będą przekazane, zgodnie z podjęto uchwałą - zapewnia Fryźlewicz.

Maciej Zubek

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

kropa74
2012-02-07 06:49:26

Parada oszustow?:(kto tu kłamie?:(

Odpowiedz »

kropa74
2012-02-07 06:45:33

kto tu klamie?

Odpowiedz »

Dodaj komentarz