03.02.2012

Łzy na progu, radość w locie

Magdalena Pałasz ma już za sobą debiut w reprezentacji Polski Fot. Archiwum prywatne

SYLWETKA. Magdalena Pałasz jest nadzieją polskich skoków narciarskich kobiet. - Jeżeli mężczyźni mogą tańczyć w balecie, to kobiety mogą skakać - mówi 16-latka z UKS Sołtysianie Stare Bystre.

Jeszcze niedawno była nazywana "Małyszem w spódnicy". Wkrótce być... "Stochem w spódnicy"... - Obaj są świetnymi sportowcami. Trudno mi ich porównywać, bo pan Adam osiągnął bardzo wiele, a Kamil ma to dopiero przed sobą. Obu bardzo lubię - zapewnia.

Nasza czołowa naciarka wróciła niedawno z Zimowych Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w austriackim Innsbrucku. - To było wielkie przeżycie. Już sama możliwość posiadania na stroju "orzełka" i napisu "Polska" to wyjątkowe doświadczenie. Wspaniała była też szansa uczestniczenia w ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk, z Polską flagą w dłoni. Organizacja była na wysokim poziomie, atmosfera też bardzo fajna. Najważniejsze, że wszyscy trzymaliśmy się razem. Luiza Złotkowska - która była "młodym ambasadorem" igrzysk przy reprezentacji Polski - mówiła, że zawody tak bardzo nie różnią się od tych "prawdziwych", więc była to dla nas dobra lekcja na przyszłość - mówi.

A wyniki? Na tym etapie rozwoju młodych sportowców nie są jeszcze najważniejsze. Tym bardziej, iż skoki narciarskie pań w Polsce dopiero raczkują. Tymczasem w wielu innych krajach już od lat traktowane są nie gorzej niż rywalizacja w męskim wydaniu. - Między innymi dlatego od początku podejrzewałam, że nie dokonam nie wiadomo czego. Miałam już okazję startować z niektórymi rywalkami w zawodach Pucharu Kontynentalnego i wiedziałam, że część dziewczyn w tej chwili jest ode mnie dużo lepsza - przyznaje Pałasz.

Zaczęła skakać pięć lat temu. - Pojechałam z rodzicami na trening brata, który także skakał. Rodzice wraz z trenerem przekonali mnie, żebym spróbowała. Pierwszego skoku nie pamiętam, ale płakałam, zjeżdżając z progu. Na szczęście później było już lepiej - wyjaśnia z uśmiechem.

Sukcesy przyszły szybko. Pałasz co roku zajmuje miejsca na podium w klasyfikacji młodzieżowego Lotos Cup. Była też 3. w ubiegłorocznych mistrzostwach Polski UKS. - Czy mam talent? W sumie nie wiem... Zauważyłam, że na początku przygody ze skokami większość dziewczyn dobrze sobie radzi. Choć na pewno sukcesy jeszcze bardziej zmotywowały mnie do dalszej pracy - tłumaczy.

Jak to się stało, że trenuje na Podhalu, skoro urodziła się w... Sanoku? - Mama pochodzi z Sanoka, a tata z Raby Wyżnej. Teraz mieszkamy w Nowym Targu. W Starem Bystrem chodziłam do szkoły, dlatego właśnie tam zaczęłam trenować. Obecnie kontynuuję naukę w Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem, w pierwszej klasie. Rano mamy treningi, a później zajęcia w szkole, więc nie mam problemów z łączeniem nauki i sportu - mówi.

Młoda reprezentantka Polski ciężko pracuje na swoje sukcesy. - W szkole trenujemy codziennie. W sezonie zimowym chodzimy na skocznię albo biegamy na "biegówkach". Gdy nie ma warunków do skakania, ćwiczymy na siłowni i na sali. Na sali najpierw mamy rozgrzewkę, potem zaczynają się imitacje odbić, wieloskoki, salta i "skoki tygrysie". W skokach najbardziej podoba mi się to, że wypełniam sobie czas, który pewnie spędziłabym na przykład przed komputerem. Treningi i możliwość spotykania się z innymi dziewczynami dają mi mnóstwo radości. Igrzyska w Innsbrucku pokazały, że przede mną jeszcze daleka droga. I to mój jedyny cel na przyszłość - trenować z całych sił, by skakać jak najdalej.

Damian Juszczyk

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz