21.02.2012

Hala wielofunkcyjna pod Giewontem?

ZAKOPANE. Zakopiański Centralny Ośrodek Sportu chce wybudować na swoim terenie dużą wielofunkcyjną halę sportowo-widowiskową. Mogłyby się tam odbywać nie tylko zawody sportowe, ale też organizowane w Zakopanem imprezy kulturalne czy targi.

- Zakopane zasługuje na to, by posiadać halę widowiskową z prawdziwego zdarzenia - uważa Marek Sokołowski, dyrektor zakopiańskiego COSu. - Wiem, że od lat władze miasta planują budowę podobnego obiektu, ale te plany nigdy nie doszły do skutku. Halę dla Zakopanego zamierzam wybudować ja! - zapowiada Sokołowski, który tłumaczy, że nowa hala stanęłaby na działce COSu, którą obecnie porasta las. Chodzi o teren w rogu ulic Żeromskiego i Bronisława Czecha.

Zaprezentowana przez Sokołowskiego hala będzie miała pełnowymiarowe boisko do wszystkich gier zespołowych oraz widownię na minimum tysiąc osób oraz... profesjonalną scenę, na której można przeprowadzać koncerty. Wyposażenie potrzebne artystom COS konsultował już z Biurem Promocji Zakopanego.

Choć plany odnośnie hali są już zaawansowane, dyrekcja COSu dalej nie wie dokładnie ile obiekt mógłby kosztować. Nie zabezpieczyła też na jego budowę choćby złotówki. - Chcemy pozyskać je ze sprzedaży którejś z naszych nieruchomości. Możliwe, że będzie to zniszczony już hotel Imperial, albo nieużywana przez nas cześć działki przy Hotelu Zakopane. Ostateczne decyzje jednak nie zapadły - mówi dyrektor.

Pomocy finansowej nie wyklucza też miasto. Co prawda burmistrz Janusz Majcher przyznaje, że nie słyszał dotychczas o pomyśle budowy hali wielofunkcyjnej, ale nie wyklucza wsparcia takiej inicjatywy. Zdaniem samorządowca dotychczas COS mówił jedynie o potrzebie budowy sali czysto sportowej, teraz gdy koncepcja się zmieniła burmistrzowi pozostało się jedynie cieszyć. - Jestem zwolennikiem współpracy na linii COS - Zakopane i wspieram wszelkie inwestycje, które wpisują się w ofertę sportowo-rekreacyjną w Zakopanem - zaznacza. Jeszcze bardziej optymistycznie do sprawy podchodzą ludzie związani z kulturą. - Jeśli hala powstanie, przeniosę tam wszystkie nasze imprezy - mówi Krzysztof Król-Łegowski z Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury.

Monika Pawłowska

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz