20.02.2012

Na Pardałówce nie ma tras biegowych

TURYSTYKA. Wytyczone trasy zasypał śnieg. Prywatni właściciele działek nie pozwalają, by ratraki wjechały na ich teren.

Narciarskie trasy biegowe wytyczone kilka tygodnie temu na zakopiańskiej Pardałówce zniknęły w zaspach. Przeciwko ich istnieniu protestowało kilku właścicieli działek, przez które biegła trasa. Wystosowali oni pismo do burmistrza Janusza Majchra, w którym dopuścili możliwość istnienia pętli, ale tylko pod warunkiem wydania im przez magistrat warunków zabudowy dla ich działek, obecnie terenów niebudowlanych. Samorządowiec odmówił. Trasy przestały być ratrakowane, po pętli nie ma już śladu.

- Trasy na Pardałówce miały pokazać, że w Zakopanem można się dogadać i zrobić coś dobrego dla turystów - mówi Wawrzyniec Bystrzycki, zakopiański radny, jeden z inicjatorów pętli. - Samodzielnie stworzyło je kilkudziesięciu właścicieli gruntów, którzy sami je wytyczyli i za własne pieniądze kupowali benzynę dla ratraka, który je ubijał. Znalazło się jednak kilka osób, którym to się nie spodobało. Zablokowały więc projekt.

- To jest 16 osób z trzech rodzin, do których należy kilka działek pod byłą już trasą - mówi zastępca burmistrza Zakopanego Mariusz Koperski. - I my, i starosta tatrzański próbowaliśmy z nimi pertraktować, ale nie mogliśmy spełnić stawianych przez nich warunków. Chcieli, byśmy wydali im warunki zabudowy na działki rolne!

Trasy przestały być ratrakowane, ale narciarze biegali na nich jeszcze do środy. Kiedy zaczął padać śnieg, trasa znikła.

- Dobrze się stało - mówi mieszkanka Pardałówki Renata M. Była jedną z pierwszych, która sprzeciwiła się istnieniu tras.

- Ci ludzi zachowują się tak na co dzień - ocenia Wawrzyniec Bystrzycki. - Zorganizujemy trasy po drugiej stronie drogi na Bachledzkim Wierchu.

Beata Szkaradzińska

Tomasz Mateusiak

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

pirx
2012-02-20 21:20:39

W demokratycznym kraju oburza dziennikarzy wykrzystanie prawa własnosci jeśli chodzi o trasy narciarskie ,a to samo prawo ,które blokuje przebudowe drogi w Podczerwonym jest bez komantarzy\.Drogi która powinna być priorytetem władzy gminnej jak i wojewódzkiej.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz