17.02.2012

Czy ratownicy TOPR dostaną w lutym pensje?

BEZPIECZEŃSTWO. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od niemal dwóch miesięcy ratuje na kredyt

Może zabraknąć pieniędzy na generalny remont "Sokoła" Fot. Przemysław Bolechowski

W tak dramatycznej sytuacji finansowej TOPR jeszcze nigdy nie było. Na jego koncie zostało już niewiele pieniędzy. Jeżeli w przyszłym tygodniu na konto nie wpłynie dotacja z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zagrożone będą lutowe wynagrodzenia toprowców.

Wszystkiemu winna jest ustawa o ratownictwie i bezpieczeństwie w górach, która zaczęła obowiązywać od 1 stycznia. Nowe przepisy nakładają na ratowników większe zobowiązania, więcej m.in. sprawozdań, dokumentów, papierów, na które ratownicy nie mogą się zgodzić. Efekt? Wciąż dogadywane są szczegóły kontraktu między TOPR a MSW, co opóźnia wypłacenie pieniędzy z budżetu państwa na ratownictwo w górach. - Sytuacja jest niezwykle poważna - tłumaczy Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.

Ratownicy oczekiwali, że wzorem lat poprzednich, pieniądze na ratowanie w górach otrzymają pod koniec stycznia. Na miesiąc opóźnienia byli przygotowani dzięki kredytowi w wysokości 350 tys. zł. Gdy jednak środki nie wpłynęły, a wypłaty styczniowe trzeba było uregulować - powstał problem.

- Na koncie niewiele nam zostało. Na szczęście spływają środki z ratownictwa narciarskiego - podkreśla naczelnik. Ratownikom pozostała też "końcówka" pieniędzy z kredytu.

- Myślę, że w połowie przyszłego tygodnia pieniądze na konto wpłyną - z nadzieją mówi Czesław Ślimak, wiceprezes TOPR. - Jeżeli nie, będziemy mieć problemy. I na pewno zabraknie wtedy na lutowe wypłaty dla ratowników. Nie zapłacimy też rachunków - stwierdza.

Toprowcy czekają na ponad 3,5 mln zł z MSW. To i tak będzie za mało na całoroczną działalność. - W ramach przewidzianego dofinansowania TOPR przeznaczymy ponad 1,1 mln zł na utrzymanie śmigłowca ratowniczego, a 2,4 mln zł na utrzymanie kadry ratowników górskich. Przewidziana w tym roku dotacja jest na tym samym poziomie co w ubiegłym roku - informuje Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW.

- Budżet na ten rok będzie, niestety, na poziomie ubiegłorocznego, czyli 3,5 mln zł. Spodziewaliśmy się więcej - mówi prezes Ślimak. - Wyliczyliśmy, że na zadanie, jakie nam zleca MSW, czyli na ratownictwo górskie, potrzeba nam ponad 5,5 mln zł - mówi.

Teraz TOPR stara się pozyskać brakujące środki z innych źródeł m.in. od sponsorów, działalności własnej oraz wpływów za bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Rocznie jest to około 900 tys. zł. Przeznaczane są m.in. na paliwo do śmigłowca i opłaty za dzierżawę bazy "Sokoła". Mimo nowej ustawy o ochronie przyrody, TOPR ma potwierdzenie, że środki te i w tym roku wpłyną.

Halina Kraczyńska

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz