10.02.2012
Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR nie mają wolnych dni
Do drugiego, umiarkowanego stopnia wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach. Wczoraj rano na Kasprowym Wierchu leżało 163 cm śniegu, a termometry na szczycie wskazywały siedem stopni mrozu.
Drugi stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że możliwe jest samorzutne schodzenie pojedynczych lawin małych rozmiarów. W wyższych partiach gór warunki do uprawiania turystyki są trudne - ostrzegają ratownicy górscy. Zalecają rezygnację z poruszania się po stromych stokach i pod nimi. Od początku roku Grupa Podhalańska GOPR interweniowała aż 273 razy na stokach i górskich szlakach. Szczególnie trudne były nocne akcje ratownicze. Ratownicy zanim ruszą w góry, doskonalą swe umiejętności podczas ćwiczeń.
- Super, że ludzie chcą jeździć na nartach, przyjeżdżają w góry. Niestety, muszą pamiętać, że nawet dobry sprzęt, gdy przez rok siedzieli za biurkiem, im nie pomoże. Tu potrzebna jest kondycja - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Podkreśla, że dobre narty i brawura, brak kasku, przy braku umiejętności i kondycji - to prosty przepis na kontuzję i groźny wypadek.
- Teraz stoki są twarde, przemrożone, w razie upadku warto chronić głowę - mówi naczelnik. Przypomina, że niedawno doszło do wypadku na stoku. Mężczyzna był oszołomiony, narzekał na ogólny ból. Miał jednak szczęście w nieszczęściu. Uratował go kask, który po upadku był mocno pęknięty.
Brak wyobraźni może się także źle skończyć na szlaku. Łatwo nie tylko się zgubić, ale i doprowadzić do skrajnego wyczerpania.
- Od początku stycznia odnotowaliśmy aż 273 wypadki, musieliśmy zorganizować 5 wypraw ratunkowych - mówi naczelnik Mariusz Zaród. Pierwsza wyprawa ruszyła w nocy z 1 na 2 stycznia. Kobieta z Malborka doznała podczas upadku na Hali Krupowej urazu głowy, straciła nawet przytomność. Goprowcy sprowadzili ją na dół i przetransportowali do szpitala. Kolejna nocna wyprawa została zorganizowana z 14 na 15 stycznia w Paśmie Polic.
- Dwaj 44-letni mężczyźni z Krakowa wybrali się na czarny szlak. Nastąpiło załamanie pogody, turyści byli wyczerpani - mówi naczelnik.
Na szczęście turyści mieli przy sobie telefon. Dali znać goprowcom, którzy, sprowadzili ich o godz. 5 na dół. W nocy z 21 na 22 ratownicy Grupy Podhalańskiej wraz z kolegami z Grupy Beskidzkiej GOPR poszukiwali pary z Krakowa, która wybrała się na Babią Górę i po znalezieniu trafiła wprost do szpitala.
Noc z 28 na 29 stycznia była też pełna emocji. Poszukiwano 7 harcerzy z Gdyni w rejonie Lubonia. Jeden z nastolatków po znalezieniu był zupełnie wyczerpany. Ostatnia wyprawa ratynkowa dotyczyła 5 skrajnie wyczerpanych mężczyzn z 60-osobowej grupy z wycieczki zakładowej. Na polanie pod Turbaczem turyści wezwali pomoc. Mężczyźni byli skrajnie wyczerpani i przemarznięci.
Beata Szkaradzińska
redakcja@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Górale chcą zmienić wizerunek górala
Zakopiański oddział Związku Podhalan ma dosyć pseudogóralszczyzny w mediach i szargania dobrego imienia górali. Zapowiada walkę o zmianę wizerunku górali w Polsce. -
25.05.2012
Prof. Hodorowicz o nowotarskiej uczelni
ROZMOWA z prof. STANISŁAWEM HODOROWICZEM, rektorem Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. -
24.05.2012
Jaka pogoda w Tatrach?
-
24.05.2012
Chcą większej bonifikaty
-
24.05.2012
Amerykański "król polki" kochał Podhale
Facebook
GooglePlus
Wykop












Brak komentarzy
Dodaj komentarz