20.02.2012
Z Beskidu Andrychów do Widzewa Łódź
PIŁKA NOŻNA. 18-letni Paweł Zając, obrońca III-ligowego Beskidu Andrychów, został zawodnikiem młodzieżowej drużyny Widzewa Łódź. Na razie na zasadzie półrocznego wypożyczenia, ale z opcją transferu definitywnego.
Beskid Andrychów nie zagrał zaplanowanego na weekend meczu z czwartoligową Niwą, bo sztuczne boisko w Pszczynie, będące bazą dla piłkarzy Niwy, było zasypane śniegiem, więc Paweł Zając mógł spokojnie pakować walizki, a po niedzielnym sparingu młodzieżowych ekip Podbeskidzia w Bielsku-Białej przeciwko Widzewowi, razem z łodzianami wsiadł do autobusu, by rozpocząć pisanie nowego rozdziału w swojej przygodzie z futbolem.
- Moim marzeniem jest zbudowanie silnego zespołu Beskidu w oparciu o takich wychowanków, jakim jest Paweł Zając - mówi Mirosław Kmieć, trener i zarazem wiceprezes Beskidu. - Nasz obrońca zaliczył w seniorskiej III lidze pół rundy wiosennej i był podstawowym graczem jesienią. Nic dziwnego, że pomyślnie przeszedł testy w łódzkim klubie. Nie dostał się tam przez żadną protekcję, bo pewnie i takie głosy będzie można usłyszeć. Wszystko zawdzięcza sobie. Nie tylko talentowi, ale i własnej ciężej pracy. Talent trzeba umieć pielęgnować.
Andrychowski szkoleniowiec podkreśla, że tak spektakularny transfer podnosi nie tylko prestiż Beskidu, ale także i miasta. Potwierdza, że w klubie potrafi się pracować z młodzieżą.
- Teraz wszystko jest w głowie i w nogach zawodnika - podkreśla Mirosław Kmieć. - Mam nadzieję, że w Beskidzie nasz młody gracz przeszedł dobrą szkołę życia, dzięki której potrafi się odnaleźć w nowych warunkach.
Odejście młodego obrońcy komplikuje i tak już trudną sytuację Beskidu. - Pozwalając zawodnikowi na transfer, kierowaliśmy się jego dobrem - przyznaje Mirosław Kmieć. - Będę musiał poszukać jego następcy. Zwłaszcza, że przecież zimą straciliśmy Pawła Górę, Artura Czarnika, Mateusza Kruka, Szymona Nowickiego, Pawła Zalewskiego i Pawła Strojka.
Nieaktualny jest powrót do Beskidu Kamila Karcza. Po długim leczeniu kontuzji, której nabawił się w II-ligowym Zniczu Pruszków, chciał się odbudować w III lidze. Wszak występował w Andrychowie jesienią 2010 roku. Jednak ostatecznie wybrał Czaniec, śląskiego czwartoligowca.
Jerzy Zaborski
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Nagrody od Świderka
SIATKÓWKA. Dziś i jutro odbędą się największe imprezy tegorocznych Dni Siatkówki w Wadowicach. Do rywalizacji o Puchar Pawła Zagumnego przystąpią dorośli. Mecze będą rozgrywane w hali wadowickiego Zespołu Szkół Publicznych nr 3. -
23.05.2012
Pierwsza wiosenna klęska andrychowian
III LIGA PIŁKARSKA. Beskid Andrychów przegrał wyjazdowe spotkanie z Juventą Starachowice 1:5 (0:4), oddając pole rywalom zanim zawody się rozpoczęły, przyjmując trzy ciosy w ciągu niespełna kwadransa. -
23.05.2012
Prezes został trenerem
-
22.05.2012
Trialowcy zawładnęli Zawoją
-
21.05.2012
Z bramkarzem w ataku
Facebook
GooglePlus
Wykop







Brak komentarzy
Dodaj komentarz