10.02.2012
Kamil Syty numerem jeden w Andrychowie
III LIGA PIŁKARSKA. W Andrychowie małe zamieszanie z bramkarzami. Daniel Bomba po zaliczeniu w Beskidzie jednego sparingu wrócił do Muszyny. "Jedynką" będzie zatem ostatecznie wychowanek Kamil Syty.
Weekendowy sparing Beskidu Andrychów ze Szczakowianką Jaworzno nie doszedł do skutku. Trudno, żeby piłkarze mieli uganiać się za piłką w późnych godzinach wieczornych w ponad 20-stopniowym mrozie. Jednak w środę Beskid zremisował z Grunwaldem Ruda Śląska 1-1 (0-0)
Jednak nie odwołany sparing, ale zamieszanie z bramkarzami spędza sen z powiek trenera i wiceprezesa Beskidu Mirosława Kmiecia. Po odejściu Pawła Góry do BKS Bielsko-Biała udało się znaleźć następcę, czyli Daniela Bombę z Popradu Muszyna. Zagrał z andrychowianami nawet sparing, ale nagle jego poprzedni klub zagroził mu zawieszeniem, więc musiał do niego wrócić. - Przychodząc do Andrychowa, Bomba poinformował mnie, że kontrakt w Muszynie skończył mu się w grudniu - rozpoczyna Mirosław Kmieć. - Skoro działacze Popradu mają na ten temat inną wersję, a zawodnik zmienił zdanie, nie mam o to do niego pretensji. Nie zamierzam nikomu nikogo podbierać.
Mirosław Kmieć zachowuje spokój w kwestii bramkarzy. - Słyszałem, że Paweł Góra wciąż nie wie, czy zostanie zaangażowany w trzecioligowym BKS. Jeśli mu nie wypali, niewykluczone, że zechce do nas wrócić. Ciągle trenuje z nami Kamil Syty, który skończył wiek juniora. Przez ostatnie dwa tygodnie miał specjalistyczne zajęcia ze Staszkiem Sobalą i mecz przeciwko Grunwaldowi pokazał, że bardzo mu one pomogły. Był silnym punktem zespołu i na dzisiaj on jest naszym numerem jeden - podkreśla Kmieć.
Z nowych twarzy andrychowski szkoleniowiec zainteresowany jest pozyskaniem sosnowiczanina Patryka Rumińskiego oraz młodzieżowców ze Stadionu Śląskiego Chorzów Roberta Smolińskiego i Mateusza Chworostianego. - Ze wszystkimi jest po słowie, ale związanie się umowami uwarunkowane jest wieloma czynnikami, które muszą zostać spełnione. To dlatego wciąż nie są one podpisane. Ich finalizacja powinna się rozstrzygnąć w ciągu najblizszych dni - zdradza trener Beskidu .
Mirosław Kmieć przy każdej okazji powtarza, że jego zespół stać na zapewnienie sobie utrzymania w gronie trzecioligowców. Szkielet zespołu pozostał, a są to zawodnicy sprawdzeni w najtrudniejszych dla zespołu czasach.
Gola dla Beskidu z Grunwaldem zdobył Michał Adamus, ale też po jego faulu Ślązacy wyrównali z karnego.
JERZY ZABORSKI
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Nagrody od Świderka
SIATKÓWKA. Dziś i jutro odbędą się największe imprezy tegorocznych Dni Siatkówki w Wadowicach. Do rywalizacji o Puchar Pawła Zagumnego przystąpią dorośli. Mecze będą rozgrywane w hali wadowickiego Zespołu Szkół Publicznych nr 3. -
23.05.2012
Pierwsza wiosenna klęska andrychowian
III LIGA PIŁKARSKA. Beskid Andrychów przegrał wyjazdowe spotkanie z Juventą Starachowice 1:5 (0:4), oddając pole rywalom zanim zawody się rozpoczęły, przyjmując trzy ciosy w ciągu niespełna kwadransa. -
23.05.2012
Prezes został trenerem
-
22.05.2012
Trialowcy zawładnęli Zawoją
-
21.05.2012
Z bramkarzem w ataku
Facebook
GooglePlus
Wykop







Brak komentarzy
Dodaj komentarz