10.02.2012

Wadowicki szpital pod znakiem zapytania

WADOWICE. Budowa nowego pawilonu szpitala im. Jana Pawła II została wstrzymana. Teren pod inwestycję może być osuwiskiem.

Wadowicki szpital wymaga przystosowania do zmienionych przepisów FOT. ROBERT SZKUTNIK

Nie wiadomo, czy i kiedy ekipy budowlane będą mogły wejść na plac budowy. A jeszcze całkiem niedawno starostwo wadowickie zapowiadało, że pierwsza łopata zostanie wbita na budowie w ziemię 1 kwietnia.

Tymczasem podczas ostatniej sesji rady powiatu starosta Jacek Jończyk poinformował radnych, że wstrzymano wszystkie prace przy przygotowaniu inwestycji i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy ta budowa ruszy.

Na jednym z posiedzeń zespołu do spraw inwestycji, w skład którego wchodzą przedstawiciele starostwa i Zakładu Opieki Zdrowotnej pojawiło się pytanie, czy posadowienie pawilonu "E" nie spowoduje zagrożenia geologicznego. Chodzi o to, że pawilon ma być budowany na gruncie, co do którego istnieje obawa, że się osuwa. - Niestety nie mamy wiarygodnych badań geologicznych - przyznaje starosta Jacek Jończyk.

- Czekamy czy nie trzeba będzie robić dodatkowych badań geologicznych - mówi starosta Jacek Jończyk - Ja na pewno nie zdecyduję o przetargu, dopóki nie będę miał pewności, że można budować - podkreśla.

Jednak badania geologiczne mogą potrwać. Starostwo zakłada, że to opóźni inwestycję najwyżej o miesiąc lub dwa. Radni takiej pewnoście nie mają. - Na takie badania potrzeba około roku - przekonuje radny i były starosta Józef Kozioł. Przypomina, że już przy budowie pawilonu D, gdzie obecnie mieści się Szpitalny Oddział Ratunkowy trzeba było w ziemi wiercić piętnastometrowej głębokości otwory, które zbrojono i zalewano betonem. Potem na tych słupach, z których ścinano najsłabszą górną warstwę betonu, mocowano stalowo-żelbetową kratownicę i dopiero na tym stawiono strop i ściany.

Pojawiają się jednak głosy, że wstrzymanie budowy ma także dobre strony, bowiem starostwo nie ma pieniędzy na nowy gmach szpitala. Kilka miesięcy temu o zrzutkę na szpital poproszono gminy powiatu wadowickiego. Jednak z powodu szczupłych budżetów nie kwapią się one do płacenia. Z dziesięciu gmin wsparcie zadeklarowały dotychczas tylko dwie - Tomice i Wadowice.

Tymczasem rozbudowa szpitala to być albo nie być tej placówki zapewniającej opiekę dla 158 tysięcy mieszkanców powiatu. Szpital, aby dalej istniał musi zostać do końca 2016 r. przystosowany do nowych przepisów. W tym celu musi zostać rozbudowany o nowy pięciokondygnacyjny pawilon łóżkowy. Tam miałyby przenieść się ze starego budynku szpitala, nie nadającego się już do remontu oddziały ginekologii, noworodków oraz chirurgii urazowej i ogólnej.

Robert Szkutnik

redakcja@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

kazimiera Chorwacija
2012-02-11 14:45:45

moim zdaniem , niech zostanie szpital w takim stanie jaki jest i tak nie ma sopecijalistow lekarzy nie ma aparatuty adekwatnej do leczenia pacijentow. Warunki sredniego wieku. jak poumieraja nic ciezkiego dla panstwa a nas jest okolo 40 milionow.Moim zdaniem opieka zdrowotna wadowic na rubu przepasci a wi biedni chorzy proscie sie przyjecie do Krakowa, Dziwie sie Ministru opieki zdrowotnej w polsce , ze takie ma staranie o opiece zdrwotnej. pisze bo widzialam na wlasne oczy bedac w Wadowicach.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz