30.01.2012

Nie wszystkim podoba się koncepcja placu

WADOWICE. Mieszkańcy obawiają się, że rynek po zmianach będzie wielką betonową pustynią, zbudowaną "w hołdzie i ku czci"

Wizualizacja rynku po wprowadzeniu nowych elementów małej architektury FOT. ROBERT SZKUTNIK

Projektanci współpracujący z wadowickim magistratem zaprezentowali na spotkaniu z mieszkańcami swoje koncepcje dotyczące umieszczenia na przebudowywanym rynku, placu Jana Pawła II, elementów małej architektury.

Nie wszystkim propozycje się spodobały. Padło wiele gorzkich słów. Mieszkańcy obawiają się, że rynek po zmianach będzie wielką betonową pustynią, zbudowaną w hołdzie i ku czci. A oni chcą przy nim normalnie mieszkać.

Projektanci już zapowiedzieli, że po remoncie właściciele kamienic będą zmuszeni kupować węgiel w workach, a nie przywozić go samochodami, bo to brudzi. - A skąd na to weźmiemy pieniądze, bo przecież tak będzie drożej? Kto za to zapłaci? - oburzały się siostry Zofia i Anna Siłkowskie.

Prezentacja zorganizowana przez Urząd Miasta odbyła się w szkole przy ul. Wojtyłów. Prowadzili ją twórcy wizji miasta - architekci z pracowni Traffic System z Zabrza, Daniel Habrowski, Ewa Szymańska-Sułkowska i Bartosz Maria Rutkowski.

Głównym elementem placu ma być nowczesna fontanna złożona z 14 granitowych bloków symbolizujących księgi z tytułami encyklik papieskich. Ten fakt wzbudził wiele emocji. Mieszkańcy zarzucili projektantom, że powtarzają motywy z polichromii w bazylice Ofiarowania NMP. - Jestem przewodnikiem - mówi Maria Talaga. - To tak, jakby w rynku postawić dwa pomniki papieża. Nie widzę w tym sensu - mówi.

Zbulwersował także pomysł likwidacji w rynku sygnalizacji świetlnej dla pieszych. Jak wyjaśniano zdenerwowanym ludziom, ruch będzie mniejszy, bo to będą tylko auta osobowe, a poza tym odbywać się będzie tylko w jedym kierunku- z Krakowa do Bielska. Ten pomysł także wyśmiano, jak i to, że na traktach, do których przez lata przywkli piesi, umieszczono klomby.

Mieszkańcom nie podoba się głównie to, że wcześniej nie przeprowadzono z nimi powszechnych konsultacji. A te teraz, to musztarda po obiedzie. Zarzuty odpiera Tadeusz Krupnik z wadowickiego magistratu. - Przed dwoma laty projekt był do wglądu w Urzędzie Miasta - mówi urzędnik. Ludzi to jednak nie przekonuje. Podkreślają, że projekt sprzed dwóch lat bardzo różni się od przedstawionego im teraz

Rewitalizacja rynku - pl. Jana Pawła II - i ulic sąsiednich wraz z infrastrukturą komunalną i drogową zakłada powiększenie powierzchni rynku, zmianę kształtu oraz wymianę ok. 5 tys. metrów kwadratowych samej nawierzchni. Prócz fontanny, nowym elementem architektury, którego nie było przed remontem, ma być rampa dla pieszych przy południowej pierzei placu. Pojawią się też nowe ławki, skwery oraz szklane ekrany, które służyć mają do prezentacji plakatów i materiałów promocyjnych. Będzie też studnia, infokiosk, latarnie i bruk na głównej ulicy.

Robert Szkutnik

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

gg
2012-01-30 08:54:52

Powinni jeszcze bardziej odgrodzić Rynek od mieszkańców,architetoniczny idiotyzm komunikacyjny ma słuzyć spędom wszelkiej maści a nie mieszkańcom którym rynek ma służyć,porażka do kwadratu podlana betonem.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz