24.01.2012

Potężna eksplozja pieca w Dąbrówce

Wybuch poczynił ogromne szkody FOT. ROBRET SZKUTNIK

POŻAR. Tragedia była tuż, tuż. W Dąbrówce w gminie Stryszów w jednym z gospodarstw doszło do potężnej eksplozji pieca centralnego ogrzewania. - Huk był taki, jakby ktoś bombę podłożył - opowiada jeden z mieszkańców wsi.

W chwilę po wybuchu koło domu zgromadzili się zaniepokojeni sąsiedzi. Zaczęło się ratowanie dobytku i gaszenie pożaru kotłowni. Na szczęście w czasie zdarzenia w domu nie było nikogo.

Wybuch, do którego doszło w sobotę późnym popołudniem, kompletnie zniszczył kotłownię na parterze budynku, łazienkę, zburzył jedną ze ścian, wyrwał okno wraz z futryną i drzwi od kotłowni, które przeleciały kilka metrów i zemolowały blaszany garaż stojący na wprost kotłowni.

- Naruszona jest też konstrukacja budynku, dlatego zdecydowaliśmy o wyłączeniu go z użytkowania i zabezpieczeniu terenu zdarzenia taśmą - mówi st. asp. Tomasz Pałosz z PSP w Wadowicach.

Strażacy nie tylko zabezpieczyli teren, odcięli też dopływ gazu, prądu i wody do budynku. Mieszkańcom nakazano opuszczenie gospodarstwa.

Mieszkały tu cztery osoby, w tym dwójka dzieci.

- Co my teraz zrobimy? Człowiek całe życie składa grosz do grosza i w jednej chwili wszystko traci - pyta zrozpaczona Maria W., właścicielka domu. - Piec był nowy, dopiero rok temu kupiony. Nie mam pojęcia, co się stało - zapewnia przez łzy.

Poszkodowana rodzina nadal jest w szoku. Jedynym, który nie stracił głowy w tym zamęcie, jest dziadek poszkodowanych, emerytowany kolejarz, mieszkający w pobliskim Stryszowie.

- Pomóc im trzeba. Zima jeszcze może być sroga, jakże tak żyć bez pieca - mówi Antoni Skwora, dziwiąc się, jak to się stało, bo przecież palili węglem.

Jak tłumaczą strażacy, wybuch pieca na paliwo stałe może być groźny. Siła rażenia może poczynić wiele szkód, nie mówiąc o bezpośrednim zagrożeniu dla życia.

Na razie nie jest znana dokładna przyczyna sobotniego zdarzenia w Dąbrówce. Pod uwagę brany jest nagły wzrost ciśnienia spowodowany awarią pompy tłoczącej wodę. Tym bardziej, że wybuchł piec, a nie doszło do eksplozji w kominie.

Wczoraj do Dąbrówki przyjechał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, by orzec, czy dom nadaje się do dalszego zamieszkiwania. Poszkodowani czekają w napięciu na ten werdykt, bo na razie korzystają z gościnności rodziny.

- Niech się nie martwią. Jak będzie trzeba pomożemy - uspokaja mieszkańców wójt Jan Wacławski.

Robert Szkutnik

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz