04.02.2012

Olkusz musiał się wspiąć na wyżyny

SIATKÓWKA. Kłos Olkusz wygrał wyjazdowe spotkanie z Chełmkiem w trzech setach, pozostając wiceliderem tabeli III ligi mężczyzn. Udział w półfinale o awans do II ligi ma już zapewniony. Kwestia tylko: z którego miejsca. O mistrzostwie zdecyduje przedostatni mecz, z liderem MKS Andrychów.

Olkuszanie napotkali na zacięty opór ze strony Chełmka. - Po raz pierwszy od naszej wyprawy do Andrychowa, a było to jeszcze w pierwszej rundzie, przyszło nam zagrać tak trudne spotkanie - przyznaje Roman Socha, trener olkuszan. - Dla mojego zespołu to był bardzo dobry sprawdzian w perspektywie półfinałowej rywalizacji o II ligę. Na taki mecz liczyłem w poprzednim tygodniu w Libiążu, ale tam było po staremu, czyli "lekko, łatwo i przyjemnie". Dobrze, że zagraliśmy trudne spotkanie, bo moglibyśmy się przyzwyczaić do łatwych zwycięstw, a tak z pewnością nie będzie w barażach o awans.

Chełmek zagrał w nieco innym składzie niż w Olkuszu. - Na pierwszy rzut oka wydawał się on słabszy, co chyba nieco uśpiło naszą czujność - tłumaczy trener Socha. - Gospodarzom udało się wypracować kilkupunktową zaliczkę, którą zniwelowaliśmy dopiero przy stanie 16-16. Udało nam się to dzięki zagrywkom Bartnika, który zdobył kilka punktów z rzędu. Wprawdzie bardzo dobrze prezentowaliśmy się na środku siatki, ale i tak walka w premierowym secie była bardzo długa. Zakończyliśmy ją dopiero wynikiem 32-30. Wtedy poczuliśmy, że udało nam się złamać "kręgosłup" gospodarzy.

W drugiej partii wyrównana walka toczyła się do stanu 15-15. - Zablokowaniem kilku akcji gospodarzy na skrzydłach udało nam się wyprowadzić kontry, którymi przejęliśmy inicjatywę - podkreśla trener Socha. - Ostatnia odsłona była tylko formalnością, ale to zupełnie zrozumiałe, skoro miejscowi po ciężkiej walce przegrali dwie partie.

Olkuskiego szkoleniowca cieszy nie tylko wygrana, ale także styl. - To cieszy właśnie w perspektywie walki o II ligę - przypomina Roman Socha. - Zespół cały czas jest na wysokiej fali. Razem z MKS Andrychów mamy już zapewniony udział w półfinałach o awans do II ligi, ale kwestia tylko - kto i z którego miejsca. Mamy z andrychowianami rachunek do wyrównania, bo z nimi doznaliśmy jedynej w tym sezonie porażki, która w dodatku była punktowana.

Olkuszanie zakończyli cykl wyjazdowych spotkań w grupie silniejszej, a teraz przed nimi trzy mecze we własnej hali - kolejno z Hutnikiem Dobry Wynik Kraków, MKS Andrychów i Biskupicami.

Jerzy Zaborski

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz