26.01.2012

Przebój Wolbrom bez Rafała Kmaka

Rafał Kmak FOT. PAWEŁ FILUS

PIŁKA NOŻNA. W Przeboju Wolbrom trwają przygotowania do wiosny w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi. Treningi rozpoczął wprawdzie Rafał Kmak, ale już wiadomo, że trener Mirosław Hajdo nie będzie mógł w rundzie rewanżowej korzystać z jego usług.

- Zawodnik ma już ustalony termin zabiegu rekonstrukcji więzadeł krzyżowych kolana, więc o jego występach na boisku w rundzie wiosennej nie ma mowy - mówi Andrzej Kondziołka, prezes Przeboju. - Ze strony klubu postaramy się zorganizować zawodnikowi jakąś pomoc, ale na temat ostatecznych ustaleń nie będę się wypowiadał.

Organizując pomoc Kmakowi prezes Przeboju chce docenić to, czego zawodnik dokonał w rundzie jesiennej. To właśnie pod niego ustawiona była gra zespołu. Jeśli już sam Kmak nie strzelił bramki, to skupiał na sobie uwagę rywali, przez co jego koledzy mieli więcej miejsca. - W poszukiwaniach zawodników do gry w rundzie wiosennej będę musiał skupić się przede wszystkim na napastniku - zdradza Mirosław Hajdo, trener Przeboju. - Wiem, że w klubie preferowani są młodzi piłkarze, chcący się promować w Przeboju, ale to wcale nie zamyka drogi doświadczonym zawodnikom, bo i za takimi się rozglądam.

Przypomnijmy, że z Przebojem rozstali się Artur Derejczyk, Tomasz Kozieł i Kamil Nytko. Do zespołu po ciężkiej kontuzji wrócił Józef Mazela. - Wciąż szukam kompromisu z Marcinem Morawskim - wyjawia prezes Kondziołka, który w nowym roku musi szukać oszczędności w związku z nieco okrojonym budżetem. - Bilans kadrowy musi wyjść na zero. Skoro trzech zawodników straciliśmy, tylko tylu możemy przyjąć. Ekonomia jest brutalna, ale to dzisiaj ona dyktuje warunki w klubach.

Na razie w Przeboju trenuje Daniel Polek, wywodzący się z Cracovii oraz Damian Wsół z SMS Kraków. Pierwszy mecz sparingowy wolbromianie rozegrają w najbliższy weekend, a ich rywalem będzie Raków Częstochowa.

Jerzy Zaborski

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz