10.01.2012

Filtrują gminy, a nie filmy dla dorosłych

KONTROWERSJE. Właściciele darmowych komputerów z dostępem do internetu mają kłopot - internetowi operatorzy blokują dostęp na niektóre strony, przede wszystkim urzędowe, ale strony pornograficzne nie są blokowane.

150 najbiedniejszych mieszkańców Olkusza w grudniu dostało od gminy komputery z dostępem do internetu. Jak się okazuje, z tym dostępem jest różnie.

Beneficjanci programu narzekają, że na niektóre strony, np. starostwa powiatowego w Olkuszu, czy niektórych gmin wejść nie mogą, za to filmy i zdjęcia tylko dla dorosłych oglądać mogą do woli.

- To jakaś chora prewencja. Niedostepne mam są strony urzędów, sklepów z oprogramowaniem komputerowym, a nawet Instytutu Pamięci Narodowej, bo pisze, że są tam treści niepożądane, ale stronę sex-olkusz mogę oglądać - denerwuje się pan Krzysztof, jeden z obdarowanych przez gminę. Mężczyzna ma problem, bo historia jest jego pasją. - Tak cieszyłem się na komputer z internetem. A tu ktoś mi mówi, co mi wolno oglądać, a co nie.

Gmina Olkusz darmowe komputery rozdała 150 najuboższym rodzinom i osobom niepełnosprawnym. Kolejne 180 takich zestawów stanęło w 29 ogólnodostępnych punktach na terenie całej gminy.

Projekt "Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu mieszkańców gminy Olkusz" współfinansowany był ze środków Unii Europejskiej. Koszt zakupu komputerów i budowy sieci wyniósł 1,6 mln złotych, z czego dotacja to było 85 procent kosztów. Gmina ma ponosić koszty dostępu do internetu do 2018 roku.

Jak tłumaczy Jarosław Medyński, rzecznik magistratu, nie ma idealnych filtrów.

- W przypadku wykrycia błędów w jego działaniu trzeba skontaktować się w firmą, która dostarcza internet i odpowiada za zabezpieczenia. Numer telefonu do niej każdy z beneficjentów programu ma w umowie, którą podpisywał z gminą - wyjaśnia rzecznik. Zapewnia, że każde takie zgłoszenie zostanie potraktowane poważnie a niepożądany adres zostanie dopisany do listy niechcianych i odwrotnie, te, na które obecnie wejść nie można, zostaną odblokowane. Nie ma jednak mowy, by filtr ściągnąć całkowicie.

W sąsiedniej gminie Trze-binia także w grudniu realizowano podobny projekt. Tu rozdano prawie 80 komputerów.

- Razem z oprogramowaniem rodzice dostali program, który umożliwia im kontrolowanie tego, co oglądają w internecie ich dzieci - wyjaśnia Katarzyna Dźwigaj-Kopeć z trzebińskiego magistratu. - Do głowy by nam nie przyszło jednak, by ludziom dorosłym mówić, co mają oglądać, a co nie.

Pan Krzysztof taką postawę rozumie. - Filmy dla dorosłych, jak sama nazwa wskazuje, są dla ludzi dojrzałych i to oni powinni decydować, czy chcą je oglądać czy też nie. Gmina Olkusz chce wychowywać nas i widać, że jej to nie wychodzi - dodaje mężczyzna.

Małgorzata Gleń

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz