20.02.2012
Za południową granicą
I LIGA PIŁKARSKA. Były klub Jano Frohlicha za słaby na Sandecję
Jano Frohlich wystąpił w sobotę przeciwko drużynie, z której wyruszał na podbój futbolowej Polski Fot. (kow)
Sądeczanie powinni obecnie przebywać na drugim przedsezonowym zgrupowaniu w Gutowie Małym.
Z uwagi na względy oszczędnościowe, nie doszło ono jednak do skutku. Trener Robert Moskal nie przejął się specjalnie takim rozwojem wypadków, aplikując w zamian swym podopiecznym sporą ilość sparingów. Tak się złożyło, że chęć gry z biało-czarnymi wyraziły zespoły ze Słowacji. Niekoniecznie prezentują one najwyższy poziom, dysponują jednak sztucznymi murawami, co - zważywszy na warunki atmosferyczne panujące w Polsce - jest atutem nie do pogardzenia.
Pierwszą z serii gierek kontrolnych pierwszoligowcy zaliczyli w sobotę. Naprzeciw nim stanęła zajmująca trzecie miejsce w słowackiej V lidze drużyna z Plavnicy. Meczowi towarzyszył pikantny smaczek: właśnie z tejże Plavnicy do bogatej kariery futbolowej startował kapitan Sandecji Jano Frohlich.
- Odbyłem podróż w czasie - przyznaje obrońca. - O sentymentach szybko zapomniałem. Od kilkunastu lat związany jestem z MKS i z nim się obecnie utożsamiam.
Frohlich specjalnie się w sobotę nie napracował. Jego rodacy właściwie nie zagrozili bramce Polaków, a mecz miał jednostronny przebieg. Od początku zarysowała się wyraźna przewaga gości, która na bramki znalazła przełożenie po upływie pierwszego kwadransa. Wówczas do siatki Plavnicy trafił po dwójkowej akcji z Bartoszem Wiśniewskim Piotr Kosiorowski. Rzeczony Wiśniewski wykorzystał wkrótce sytuację sam na sam, a na 3--0 podwyższył Filip Burkhardt po dośrodkowaniu Kosiorowskiego. Tuż przed końcem wynik ustalił Arkadiusz Aleksander.
- Jestem zły na zawodników za zmarnowanie ogromnej ilości dogodnych sytuacji - nie kryje Robert Moskal. - Łatwo przedostawaliśmy się pod bramkę przeciwników, brakowało jednak ostatniego podania. Na dobrą sprawę spotkanie powinno zakończyć się dwucyfrowym rezultatem. Pocieszające jest natomiast to, że po raz kolejny zagraliśmy na zero w tyłach.
W Plavnicy nie wystąpiło kilku graczy aspirujących do wyjściowej jedenastki Sandecji. Bartosz Szeliga ponownie będzie musiał poddać się zabiegowi nastawienia palca u nogi, na lekkie urazy narzekają trenujący indywidualnie Jurij Zinyak i bramkarz Gerard Bieszczad, a chory jest Lukas Janić.
- Przygotowania przebiegają na szczęście bez większych zakłóceń - zapewnia trener sądeczan. - Codziennie dojeżdżamy na treningi do Tylmanowej, gdzie korzystać możemy ze sztucznej murawy. Omijają nas poważniejsze kontuzje, na atmosferę panującą w grupie też nie można narzekać.
Moskal podtrzymuje opinię, że Sandecja jest zbyt mocnym zespołem, by musiała kłopotać się o utrzymanie w I lidze.
- Moim zdaniem prezentujemy poziom zbliżony do drużyn walczących o ekstraklasę - podsumował szkoleniowiec biało-czarnych.
daniel weimer
daniel.weimer@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
Tutaj liga jest wspaniała
Bank BPS Muszynianka Fakro ma nową przyjmującą. Kontrakt z wicemistrzem Polski podpisała Helene Rousseaux. - Jestem zakochana w polskiej siatkówce - powiedziała dla oficjalnego serwisu klubu tuż po parafowaniu rocznej umowy. -
25.05.2012
Zrobiliśmy już bardzo wiele - teraz może być tylko lepiej
Rozmowa z PRZEMYSŁAWEM CECHERZEM, trenerem piłkarzy Kolejarza. -
24.05.2012
Trener Sandecji część winy bierze na siebie
-
24.05.2012
W Muszynie budują skład na Ligę Mistrzyń
-
24.05.2012
Bukowiec na podium
Facebook
GooglePlus
Wykop






Brak komentarzy
Dodaj komentarz