21.02.2012

Po drogach slalomem i z niedużą prędkością

NOWY SĄCZ. Odwilż odsłoniła ulice pełne dziur w asfalcie. Drogowcy zaczną łatanie, gdy tylko pogoda pozwoli.

Na niektórych odcinkach sądeckich ulic kierowcy nie są w stanie ominąć wszystkich dziur FOT. ARKADIUSZ ARENDOWSKI

Odwilż odsłoniła dziesiątki dziur w ulicach. Niektóre z nich mają nawet kilkanaście centymetrów głębokości.

- Nawet w tak dużym samochodzie czuje się dyskomfort, kiedy koło wpadnie w głęboką wyrwę - mówi Dariusz Łękawski, parkujący ciężarówką przy Bulwarach Narwiku w Nowym Sączu. - Zwykle staram się omijać dziury, ale nie zawsze się uda, bo są niemal wszędzie. Szczególnie trudno się manewruje na wąskich miejskich ulicach, kiedy z naprzeciwka jadą inne pojazdy.

Na fatalny stan sądeckich ulic narzekają głównie właściciele samochodów osobowych. Nagła odwilż po silnych mrozach mocno nadwyrężyła asfaltowe jezdnie.

- Sytuacja powtarza się co roku. Drogowcy zamiast gruntownie wymienić zniszczoną nawierzchnię, wolą położyć asfaltową łatę, i po sprawie - denerwuje się Jan Zieliński z Chełmca. - Przychodzą potem mrozy i łaty odpadają. To wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Najgorzej wyglądają nieremontowane trasy tranzytowe przez Nowy Sącz. W niektórych miejscach nie sposób ominąć samochodem wszystkich wyrw i zawsze w którąś się wpadnie.

Kierowcy muszą szczególnie uważać m.in. na Bulwarach Narwiku, ulicach Krakowskiej, Legionów, części Tarnowskiej, Barskiej, Prażmowskiego, Lwowskiej, Krańcowej, św. Kunegundy, Węgierskiej, Kolejowej, Nawojowskiej, 1. Brygady, Freislera, Traugutta, 29 Listopada, Wyspiańskiego, Radzieckiej, Barbackiego, Rejtana, Grodzkiej i Alejach Piłsudskiego.

Przedstawiciele Miejskiego Zarządu Dróg przekonują, że na razie nie jest jeszcze najgorzej.

- Dużo ulic wyremontowaliśmy kompleksowo w ubiegłym roku. Te się trzymają całkiem nieźle - zapewnia Grzegorz Mirek, dyrektor MZD w Nowym Sączu.

Obawia się jednak, że w najbliższych dniach dziur może przybyć. - Synoptycy zapowiadają znaczne wahania temperatury. W dzień będzie dodatnia, a w nocy nawet poniżej minus dziesięciu stopni Celsjusza. W takich warunkach asfalt cały czas pracuje - dodaje dyr. Mirek.

Drogowcy w pierwszej kolejności zaczną łatać ubytki, które zagrażają bezpieczeństwu na ulicach o największym natężeniu ruchu. W dalszej kolejności zajmą sie pozostałymi trasami.

- Wszystko, oczywiście, zależy od pogody. Ale od dzisiaj zaczynamy zmasowany atak na dziury - zapowiada dyrektor MZD.

Arkadiusz Arendowski

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

jasiek
2012-02-22 05:44:59

to jest ten sukces PO

Odpowiedz »

Dodaj komentarz