17.02.2012

Mały Tobiasz walczy o życie z białaczką

Tobiasz jest ciekawy świata Fot. archiwum fundacji

POMOC. Tobiasz Jasiński z Polańczyka miał dwa i pół roku, gdy rodzice zauważyli u niego powiększone węzły chłonne. Od razu zgłosili się do lekarza. Stwierdzono u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Chłopiec jest teraz pod opieką oddziału onkologii dziecięcej w Zabrzu.

- Od początku Tobiaszek był bardzo pogodnym dzieckiem. Miał dobry apetyt i prawie wcale nie chorował. Zaczął chodzić, gdy miał dziesięć miesięcy. W ogóle nie raczkował. Zawsze był w ruchu. Całe dnie spędzał na świeżym, bieszczadzkim powietrzu. Kiedy miał cztery miesiące, pierwszy raz zdobył szczyt Połoniny Wetlińskiej - opowiada Rafał, tata chłopca.

Chłopiec uwielbiał samochodowe podróże. - 13 lipca 2011 r. zabrał ze sobą wszystko. Zamienił rodzinny dom na szpital, a Bieszczady na Śląsk. Białaczka przyszła jak złodziej. Brutalna, bezwzględna i okrutna. Zmieniła szczęśliwe życie radosnego dziecka w koszmar, który wciąż trwa - dodaje cicho.

To Tobiaszowi będzie dedykowany Dzień Dawcy Szpiku, który 1 marca po raz pierwszy odbędzie się w Gorlicach.

- Chcemy uzmysłowić ludziom, jak ważne jest, aby w bazach dawców szpiku było jak najwięcej ludzi. Wtedy łatwiej znaleźć dla chorego dawcę niespokrewnionego - mówi Gabriel Antoszak, inicjator akcji. Informuje również, że z prośbą o pomoc do fundacji DKMS zwrócił się tata Tobiasza. - A ponieważ to właśnie ta fundacja jest organizatorem naszej akcji, Tobiaszowi jest ona dedykowana. Naszym marzeniem było, by podczas akcji okazało się, że któryś z chorych znalazł u nas swojego genetycznego bliźniaka. Może tak się właśnie stanie - z nadzieją mówi Antoszak.

- Tobiasz w drodze do szpitala za każdym razem przejeżdżał przez Gorlice. Tutaj się zatrzymujemy, by coś zjeść lub napić się. Znamy to miasto i ciepło o nim myślimy - mówi tata dzielnego malucha.

Tobiasz przechodzi teraz kolejny etap leczenia. Przyjmuje wiele leków, w tym sterydy. Do tego dochodzą często powtarzane punkcje i biopsje.

Niemal od początku choroby Tobiasza tata prowadzi internetowy blog poświęcony synowi. Opisuje kolejne etapy leczenia, dzieli się przeżyciami. "Obcowanie z dzieckiem, które tak dzielnie walczy o życie, zmieniło mnie całkowicie. Jestem innym człowiekiem. Uczęszczam do szkoły życia, w której nauczycielami są strach, tęsknota, miłość, pokora i wiara, a profesorem mój syn - Tobiasz" - pisze tata.

- Jeszcze kilka dni temu poszukiwaliśmy dwóch pielęgniarek. Wiemy już, że będą, ale nie pielęgniarki, a pielęgniarze - dodaje ze śmiechem Antoszak. - Poszukujemy jeszcze przewoźnika, który weźmie na siebie koszty transportu i przewiezie chętnych do udziału w akcji z Biecza - mówi Antoszak.

Halina Gajda

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz