16.02.2012
Zaskakująca oferta władz Nowego Sącza
EDUKACJA. Właściciele prywatnych przedszkoli liczą na ulgi i boją się o przyszłość, bo nie będzie ich stać na wykup miejskich lokali
Włodarze miasta zasiali niepokój w sercach właścicieli niepublicznych przedszkoli, które działają w miejskich obiektach.
- Zapytaliśmy, czy są zainteresowani odkupieniem nieruchomości - wyjaśnia Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sącza. - Zgodnie z podpisanymi z nimi umowami ponosimy koszty remontów. Musimy doprowadzić sytuację do normalności.
Mowa o placówkach "Promyczek", "Danapis", "Jaś i Małgosia", "Wesołe Skrzaty", Niepublicznym Przedszkolu Językowo-Sportowym, Katolickim Przedszkolu Niepublicznym oraz Katolickim Niepublicznym Przedszkolu im. Ojca Pio. Wszystkie powstały w latach 90. w miejscu publicznych placówek. Miasto pozwoliło na bezpłatne korzystanie z obiektów i zobowiązało się do remontów. W latach 2007-2011 wydało na nie ok. pół mln zł.
- Odpowiedzieliśmy, że jesteśmy zainteresowani przejęciem budynków, ale na równych zasadach - podkreśla Zofia Smajdor, dyrektorka przedszkola "Jaś i Małgosia".
Chodzi o to, że Katolickie Przedszkole Niepubliczne przy ul. Nadbrzeżnej prowadzone jest przez Katolickie Stowarzyszenie Oświatowe, czyli organizację pożytku publicznego. Przy zakupie przysługuje jej zgodnie z uchwałą Rady Miasta 90 proc. bonifikaty, na co nie mogą liczyć osoby fizyczne prowadzące przedszkola. Zresztą pod koniec ubiegłego roku komisje Rady Miasta odniosły się nieprzychylnie do sprzedaży KSO majątku z bonifikatą.
- Na wypracowanie rozwiązań trzeba czasu. Przy tworzeniu ofert weźmiemy pod uwagę indywidualne nakłady poniesione przez właścicieli placówek. Mogą oni założyć stowarzyszenia, ale na pewno nie sprzedamy majątku za 10 procent wartości. Ten zapis trzeba zmienić - uważa Gwiżdż.
Właściciele nieoficjalnie przyznają, że obawiają się o przyszłość. Z niepokojem czekają na propozycje miasta. Mają nadzieję, że majątek nie pójdzie pod młotek.
- Nie mamy zamiaru przeszkadzać nikomu w działalności. Chcemy stworzyć warunki korzystne dla obu stron - uspokaja wiceprezydent. Wyjaśnia, że jeżeli właściciel nie zdecyduje się na wykup, zawarte zostaną nowe umowy. Pracują nad tym radcy prawni.
- Stowarzyszenia nie założę, ale jestem za zmianą umowy z miastem - podkreśla Krystyna Aleksander prowadząca Niepubliczne Przedszkole Językowo-Sportowe. Wyjaśnia, że obecnie nie może pozyskiwać środków unijnych, bo miasto użycza jej majątku. Gdyby budynki były dzierżawione, będzie się mogła starać o dotacje.
Izabela Frączek
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
25.05.2012
WSB-NLU była marką, gwarantującą pracę
Nowosądecka WSB-NLU mocno odczuwa skutki zawirowań na edukacyjnym rynku. W czasach prosperity znajdowała się na szczytach rankingów najlepszych niepublicznych uczelni w kraju, a o jej absolwentów zabiegały największe polskie i międzynarodowe... -
25.05.2012
Prezesi Sądeckich Wodociągów zarabiają więcej niż prezydent
Wysokość wynagrodzeń prezesów zaczyna się od 8631,43 zł, a kończy na 16 930,88 zł brutto (nie licząc kilku tysięcy złotych nagrody rocznej). To znacznie więcej, niż zarabia prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, z miesięcznymi poborami... -
25.05.2012
W Gorlicach rowerzyści nie mają łatwego życia
-
25.05.2012
Zawał serca za kierownicą autobusu
-
25.05.2012
Elegancki Park Wodny w Wysowej będzie kosztował jedenaście milionów złotych
Facebook
GooglePlus
Wykop












Brak komentarzy
Dodaj komentarz