09.02.2012

Ludzie skarżą się na zimno w pracy

REGION. PIP bierze pod lupę firmowe termometry. Na niską temperaturę narzekają pracownicy, a także klienci sklepów.

Sprzedawcy obwarzanków stoją na mrozie na własną odpowiedzialność FOT. STANISŁAW ŚMIERCIAK

Do nowosądeckiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy wpływają pierwsze prośby o interwencję w związku ze zbyt niską temperaturą w zakładach pracy. Mieszkańcy alarmują, że pracują w temperaturze nawet pięciu stopni Celsjusza.

- Prośby o podjęcie interwencji zaczęły napływać w ostatnich dniach - mówi Beata Ziółko, kierownik oddziału PIP w Nowym Sączu. - Otrzymaliśmy dziesięć zgłoszeń i inspektorzy pracy natychmiast podjęli czynności kontrolne. W 90 procentach sprawy dotyczą Nowego Sącza i najbliższych okolic.

Trzy prośby wysłali do inspekcji pracownicy zakładów produkcyjnych. Kontrola wykazała, że słupki termometrów wskazują tam poniżej 10 stopni Celsjusza. Tymczasem, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ogólnych przepisów BHP, dla pomieszczeń, w których odbywa się praca fizyczna, minimalna temperatura to 14 stopni.

- W pozostałych przypadkach zaalarmowano nas telefonicznie. W większości dzwonili klienci sklepów - twierdzi Ziółko. Wyjaśnia, że w lokalach handlowych, hurtowniach czy pomieszczeniach biurowych minimalna temperatura powietrza to 18 stopni. We wszystkich skontrolowanych pomieszczeniach wynosiła od 8 do 14 stopni. Inspektorzy nakazali wstrzymanie prac lub natychmiastowe zabezpieczenie pomieszczenia przed napływem z zewnątrz zimnego powietrza.

Beata Ziółko podkreśla, że inspektorzy mogą ukarać niewywiązujących się z obowiązków pracodawców mandatem od jednego do dwóch tysięcy złotych. W ostateczności mogą skierować sprawę do sądu. Interwencja Temidy może się z kolei skończyć nawet 30 tys. zł grzywny.

- Często dzwonią do nas przechodnie i alarmują, że sprzedawcy obwarzanków stoją na mrozie - dodaje Ziółko. - Niestety, nie możemy nic zrobić, bo osoby te prowadzą własną działalność gospodarczą i biorą za siebie odpowiedzialność.

Osobom, które pracują na dworze lub w miejscach, gdzie temperatura ze względów technologicznych jest mniejsza niż 14 stopni Celsjusza (np. chłodnie) pracodawca powinien, zgodnie z przepisami BPH, zapewnić odzież ochronną. Ponadto w okresie od 1 listopada do 31 marca pracownikowi wykonującemu pracę na wolnej powierzchni przysługują posiłki regeneracyjne oraz ciepłe napoje. Powinien mieć też zapewnione miejsce, gdzie może się przebrać i ogrzać. Dopuszczalnym rozwiązaniem są również koksowniki, gdy praca trwa przez krótki czas.

Izabela Frączek

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz