26.01.2012

Coraz więcej sądeckich policjantów odchodzi na emeryturę. Kto będzie pilnował porządku?

BEZPIECZEŃSTWO. Jeszcze niedawno w sądeckiej komendzie policji pracowało 505 funkcjonariuszy. Teraz jest ich 476, ale praktycznie o 24 mniej. Od środy liczba nieobsadzonych stanowisk powiększy się o 6, gdyż kolejni mundurowi przechodzą na emeryturę.

- Najbardziej dotkliwy jest brak ludzi w prewencji - tłumaczy inspektor Henryk Koział, komendant miejski policji w Nowym Sączu. - Teraz brakuje nam 17. Od pierwszego lutego kryzys jeszcze pogłębi się.

Wynika to nie tylko z odchodzenia pracowników na emeryturę. Niektórzy, ci najlepsi, zostaną przeniesieni do innych wydziałów, w których są funkcjonariusze żegnający się ze służbą. Taka jest procedura. W pracy operacyjnej, śledczej czy dochodzeniowej, ale również w drogówce, niezbędne jest nie tylko dobre wyszkolenie, ale i spore doświadczenie w policyjnej robocie.

Niedobór funkcjonariuszy minimalizowany jest zmianami w organizacji służby. W kilku gminach nie ma komisariatów, a jedynie posterunki. Do służby patrolowej mogą dzięki temu trafić policjanci, którzy musieliby przez całą dobę siedzieć w komisariatach jako oficerowie dyżurni. To zysk trzech ludzi do patroli w przypadku każdego posterunku. Oczywiście są i minusy takiego rozwiązania. Posterunek działa podobnie jak urząd - tylko w dzień. Mieszkańcy mogą wtedy załatwić wszystkie swoje sprawy. Po godzinach pracy posterunku służbę przejmują patrole Komendy Miejskiej poruszające się radiowozami.

Z podobną skalą problemu boryka się Komenda Powiatowa w Gorlicach. Ma 170 etatów mundurowych, ale do pełnego stanu brakuje 8 funkcjonariuszy. No i jeszcze jeden teraz idzie na emeryturę.

Komenda Powiatowa w Limanowej także ma 170 etatów. Do pełnej obsady brakuje 4. Jak podaje Stanisław Piegza, rzecznik limanowskiej komendy, od 1 lutego odchodzi na emeryturę 2 funkcjonariuszy, ale 2 nowych tego dnia przychodzi do służby.

Stanisław Śmierciak

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

jan
2012-01-26 13:12:27

to brakuje teraz otyłych leniwych bezrobotnych??

Odpowiedz »

sadeczanka
2012-01-26 06:16:42

jak to kto te nieroby z wladzy

Odpowiedz »

Dodaj komentarz