25.01.2012

Samochody zablokują ulice miasta

NOWY SĄCZ. Kierowcy z regionu przyłączą się do ogólnopolskiego protestu przeciwko wysokim cenom paliw

Kierowcy podejrzewają, że wysokie ceny paliw w nowosądeckim są efektem zmowy dostawców FOT. STANISŁAW ŚMIERCIAK

Sądeczanie zaprotestują przeciwko rosnącym cenom paliw. Zwołują się już za pośrednictwem portali internetowych. Na kilkudziesięciu witrynach zamieszczono anons o sobotniej akcji sądeckich kierowców.

Chcą zablokować odcinek alei Piłsudskiego wzdłuż osiedla Gorzków. Spotkanie wyznaczyli w południe pod restauracją McDonalds. Podobne akcje odbędą się też w 32 polskich miastach.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że w ten sposób nie utrudnimy życia koncernom paliwowym, ale chodzi nam przede wszystkim o to, aby zwrócić uwagę rządu na problem rosnących cen paliw - mówi Dariusz Piwowarczyk, który koordynuje akcje protestacyjne kierowców w Małopolsce.Mieszkańcy Nowego Sącza mają szczególne powody do buntu. Wacław Serafin, szef Małopolskiego Stowarzyszenia Pomocy Drogowych, od 30 lat obserwuje ceny paliw w regionie. - W rejonie Nowego Sącza mamy niczym nieuzasadnione wyższe ceny na stacjach benzynowych. Podejrzewam, że może to być efekt zmowy cenowej dostawców paliw - zauważa Serafin. Jak zaznacza, sprawa była kilka lat temu zgłaszana do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, ale kontrola nic nie dała.

Sprawdziliśmy, czy sądeccy kierowcy mają powód czuć się poszkodowani miejscowymi cennikami paliw. Na stacji paliw BP przy ulicy Prażmowskiego benzyna 95-oktanowa kosztowała wczoraj 5,73 zł, a gaz - 2,89. Na stacji tego samego koncernu przy ul. Zakopiańskiej w Krakowie za litr "95“ kierowcy płacili - 5,67, a za gaz 2,82.

Przed konsekwencjami galopujących cen paliw ostrzega Piotr Litwiński, właściciel dużej firmy transportowej z podsądeckiej Tęgoborzy, a zarazem przedstawiciel Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Galicja.

- Część samochodów już sprzedałem, zostawiłem sobie tylko najlepsze kontrakty i podpieram się innymi biznesami - podsumowuje. Obawia się jednak, że protest kierowców - nawet jeśli obejmie kilkadziesiąt miast - nie przyniesie oczekiwanego skutku.

Kierowcy deklarują,że mają pomysły na kolejne protesty - nie tylko uliczne demonstracje.

Iwona Kamieńska

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

qwa
2012-01-25 12:16:57

jedźcie na słowacje tam zobaczycie ile kosztuje

Odpowiedz »

jel
2012-01-28 08:21:25

porównaj ceny paliwa do zarobków w innych krajach

Odpowiedz »

jan
2012-01-25 10:24:58

durnota jest ciężko a będzie jeszcze trudniej przez protestujących.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz