23.01.2012

Wybory burmistrza w Starym Sączu

SPOŁECZEŃSTWO. Mieszkańcy miasta i gminy Stary Sącz wybierali wczoraj burmistrza. To efekt rezygnacji ze stanowiska posła PO Mariana Cyconia.

Głosowanie po porannej mszy w Gołkowicach fot. Wojciech Chmura

O wybór ubiegali się Jacek Lelek, były zastępca i faworyt Marana Cyconia, oraz Edward Ciągło, radny powiatowy Prawa i Sprawiedliwości z Gołkowic i były poseł Ligi Polskich Rodzin.

W mieście i gminie Stary Sącz było 17 802 uprawnionych do głosowania. Do południa szacowano frekwencję poniżej 20 proc. Piotr Wideł z sądeckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego zapewniał, że nie odnotowano żadnych incydentów.

Głosujący w obwodowych komisjach w Starym Sączu nie kryli, że stawiają na ciągłość rządów i młodość, czyli na 42-letniego Lelka (pełniącego obowiązki burmistrza od ustąpienia Cyconia). W mateczniku 59-letniego Ciągły dawali do zrozumienia, że popierają "swojego człowieka".

- Poprzemy Ciągłę, innych głosów nie należy się spodziewać - zapowiadał Ludwik Korona z Gołkowic.

Do południa w miejscowej komisji wyborczej zjawiło się ok. 500 osób na 1615 uprawnionych do głosowania. Wśród nich był Ciągło. - To mniej niż w innych wyborach, ale mamy pogrzeb i dużo ludzi poszło na cmentarz - uzasadniał niską frekwencję zastępca przewodniczącego komisji, sołtys Gołkowic Andrzej Myjak.

W południe do największej komisji wyborczej w Szkole Podstawowej nr 1 w Starym Sączu zawitał Jacek Lelek. Tutaj i w komisji nr 1 w Domu Kingi u sióstr klarysek głosowali mieszkańcy z całego centrum miasteczka.

- Wybieram bez wahania Lelka. Był przy Cyconiu i wie, co Staremu Sączowi potrzeba - mówiła Stanisława Hyclak, która do urny w szkole stawiła się z trójką dzieci

Mieczysław Klaga i Marta Kuźlak też nie mieli rozterek, przy jakim nazwisko postawić krzyżyk. - Popieramy program burmistrza Cyconia, który będzie dalej realizował Jacek Lelek - stwierdzili oboje.

Stanisława i Franciszek Nicpońscy z uśmiechem deklarowali po wyjściu z lokalu wyborczego: - Stawiamy na młodość .

Najmłodszą przewodniczącą miała komisja w klasztorze Klarysek. Nad prawidłowością głosowania czuwała tu 20-letnia uczennica Zespołu Szkół Ekonomicznych w Nowym Sączu Paulina Marczyk.

- To pierwsze moje takie doświadczenie - przyznała Paulina Marczyk. - Cieszę się, że debiutuję w roli przewodniczącej w bardzo ważnych wyborach dla przyszłości Starego Sącza. Oczekujemy na głosowanie sióstr klarysek, ale dziś mają kolędę i nie wiadomo, kiedy przyjdą.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz