09.01.2012

Złodzieje żwiru nocą wywożą z Dunajca pełne ciężarówki i wciąż czują się bezkarni

NOWY SĄCZ. Złodzieje żwiru i kamienia penetrują dno rzeki Dunajec. Przyjeżdżają koparkami i nie ma na nich rady. Ponad cztery tysiące metrów sześciennych żwiru zniknęło z koryta Dunajca nieopodal oczyszczalni ścieków w Nowym Sączu.

O kradzieży przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej poinformowali policję, ale złodziei nie udało się złapać.

- W ostatnich miesiącach mieliśmy kilka zgłoszeń od okolicznych mieszkańców informujących nas o nielegalnym poborze żwiru z dna rzeki. Problem w tym, że mamy ograniczone możliwości walki z tym procederem - informuje Stanisław Lisak, główny specjalista do spraw gospodarki wodnej w Zarządzie Zlewni Dolnego Dunajca Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Nowym Sączu.

Jak tłumaczy Lisak - RZGW nie ma uprawnień do legitymowania ludzi, a zdjęcia wykonane złodziejom nie są dla sądu wystarczającym dowodem.

Jego zdaniem kradzieże żwiru to "specjalność" jednych i tych samych osób.

- To są już wprawieni złodzieje. Mają koparki i ciężarówki i wystarczy im chwila w nocy, by odjechać z pełną przyczepą. Nawet jeśli informacja dotrze do nas szybko, to po przyjeździe na miejsce zwykle nie zastajemy już nikogo - tłumaczy.

Obserwacje RZGW potwierdzają sąsiedzi nielegalnego żwirowiska.

- W środku nocy zajeżdża ciężki sprzęt i po kilkunastu minutach znika tak nagle, jak się pojawił - opowiada Dariusz Job z Rdziostowa, który z okien swojego domu ma doskonały widok na rzekę w rejonie oczyszczalni.

Koryto Dunajca na kilkudziesięciu metrach jest pocięte wyrobiskami i hałdami żwiru oraz śladami opon koparek.

Mało dotkliwe kary nie pomagają ukrócić procederu. Kierowca złapany na gorącym uczynku dostanie 300-złotowy mandat, tymczasem przyczepa żwiru jest warta 500 złotych.

(ARU)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

baca
2012-01-09 22:01:57

taka jest polityka rządu - tylko policja nic nie wie. Ogłosić że ten kto dostarczy informacje o złodziejach dostanie 1000 zł i problem rozwiązany , ale naprawdę to nigdy sie do tego nie posuniemy bo urzędy miasta i policja to tchurze.

Odpowiedz »

zdegustowana
2012-01-09 20:05:36

Oj ludzie, nie niszczcie tego co macie najpiękniejsze! My turyści przyjeżdżamy do was dlatego że jest pięknie. Jak będziecie tak szabrować i niszczyć to nie przyjedziemy. Wybierzemy okolice Karpacza, Wisły, Ustronia, Kotliny Kłodzkiej, gdzie umieją dbać o turystów. Jest infrastruktura turystyczna, poszanowanie turysty. Wy jeszcze nic nie macie i nawet niszczycie to co wam Matka Natura dała.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz