12.01.2011
Cała doba dla pacjenta
ROZMOWA DNIA. Z ANDRZEJEM FUGLEM, pełniącym od 1 stycznia funkcję dyrektora ds. lecznictwa w nowosądeckim szpitalu
Lekarz, ordynator oddziału nefrologii, prezes zarządu Fundacji Rozwoju Dializoterapii i Nefrologii, biegły sądowy z zakresu schorzeń nerek, cho rób wewnętrznych, nadciśnienia tętniczego i urologii, przedstawiciel Okręgowej Izby Lekarskiej. Jak to pogodzić z nowymi, dodatkowymi obowiązkami?
- To duże wyzwanie, ale dam sobie radę. Pracuję w szpitalu od 27 lat. Dobrze znam jego problemy i niemal cały personel. Mam też dobre relacje z dyrektorem Arturem Puszko, więc współpraca powinna układać się pomyślnie. Potrzebował kogoś, kto go trochę odciąży, więc zdecydowałem się podjąć się tej funkcji. Mam spore doświadczenie w zakresie konsultacji medycznych, a podczas robienia specjalizacji z hypertensjologii, czyli leczenia nadciśnienia, zdawałem też egzamin z zarządzania. Poradzę sobie. Dyrektor Puszko ma na głowie kontrakt z NFZ-em i budowę onkologii, na mnie spadną sprawy lecznictwa, laboratorium, funkcjonowania apteki i bieżącego rozwiązywania problemów oddziałów.
Podczas tegorocznej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zbierano pieniądze na sprzęt do ratowania życia dzieci z problemami urologicznymi i nefrologicznymi. Jakie są potrzeby sądeckiego szpitala w tym zakresie?
- Przygotowałem już pismo z zapotrzebowaniem. Bardzo przydałby się nam Holter do całodobowego pomiaru ciśnienia oraz aparat do ultrasonografii pozwalający na diagnozowanie nadciśnienia u dzieci. Mam nadzieję, że dostaniemy taki sprzęt.
Pracuje Pan nad doktoratem, angażuje się w pracę w szpitalu i poradni nefrologicznej, a w wolnych chwilach pisuje wiersze dostępne choćby w internecie. Prawie jak renesansowy humanista.
- Medycyna jest bardziej humanistyczna niż się uważa, bo dotyka żywego człowieka. Dbam o to, by podtrzymywać dobre międzyludzkie relacje, szanuję pacjentów. Jestem dla nich dostępny przez cały czas, mają mój telefon i w każdej chwili mogą się ze mną skontaktować. Bardzo to doceniają. Praca mnie nie męczy, wypoczywam przy nauce, a przecież w medycynie wciąż trzeba siedzieć nad książkami. Mimo to znajduję czas na rozwijanie swoich pasji. Fascynuje mnie kultura Wschodu, ogrodnictwo i feng shui. Uważam, że wszyscy powinni się nim kierować, pozbywając się w ten sposób bałaganu z życia.
Rozmawiał:
Paweł Szeliga
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.05.2012
Przyjaciele natury
Dzieci z Przedszkola Samorządowego w Jazowsku wraz z rodzicami wzięły udział w rodzinnym konkursie recytatorskim "My mali strażnicy przyrody". -
24.05.2012
Sądeczanom znowu zagraża gruźlica
ZDROWIE. Choć od połowy XX wieku lekarze potrafią leczyć śmiertelną niegdyś gruźlicę, chorych przybywa. -
24.05.2012
Troje kandydatów startuje w konkursie
-
24.05.2012
Śledczy zmienili zarzut
-
23.05.2012
Obławy na chuliganów rozjeżdżających lasy
Facebook
GooglePlus
Wykop












Brak komentarzy
Dodaj komentarz